fot. PAP/Paweł Supernak

Pos. Z. Ziobro: Pan Żurek chce wprowadzić nadprokuratora krajowego w osobie pani Wrzosek – osobie o jak najgorszej reputacji. Często była bardziej agresywnym politykiem Platformy Obywatelskiej niż niejeden poseł PO

Pani prokurator Ewa Wrzosek dopuściła się ewidentnych przestępstw motywacji politycznych. (…) Pamiętamy jej zachowanie w sprawie skandalicznego, haniebnego przesłuchania śp. pani Barbary Skrzypek, które wiemy jakie dramatyczne i tragiczne skutki przyniosło. (…) Ona była często bardziej agresywnym politykiem Platformy Obywatelskiej niż niejeden poseł Platformy Obywatelskiej – powiedział Zbigniew Ziobro, wiceprezes PiS, były minister sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, wziął we wtorek udział w posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa. Mówił, że nie uznaje sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa i zapowiedział, że będzie dążył do tego, żeby opuścili budynek, w którym pracują.

Jakimi metodami zgodnymi z prawem on może dążyć do tego, aby legalnie, zgodnie z prawem wybrani członkowie, sędziowie Krajowej Rady Sądownictwa mieli opuścić ten budynek i nie wykonywać swoich zadań? – pytał Zbigniew Ziobro.

 


Jak dodał, widzimy to, co Donald Tusk czyni z polską praworządnością i traktujemy jego słowa niestety poważnie. On nie będzie przestrzegał prawa.

Wprost mówił, że on nie będzie przestrzegał litery prawa, że będzie interpretował prawo tak, jak on je rozumie i że to będzie „demokracja walcząca”. W ramach demokratycznego państwa prawa jest to niemożliwe, ale w ramach „demokracji walczącej” wszystko jest możliwe. Możliwe jest również nielegalne odsunięcie Prokuratora Krajowego, nielegalne przejmowanie kolejnych instytucji państwowych, niewypłacanie pensji sędziom Trybunału Konstytucyjnego i blokowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, blokowanie pracy Krajowej Rady Sądownictwa – zaznaczył wiceprezes PiS.

Były minister sprawiedliwości przypomniał, że Krajowa Rada Sądownictwa to pomysł, który został utworzony przez komunistów w okresie przejściowym. Miał on im zagwarantować wpływy w obszarze sądownictwa.

Władza ustanowiona w sądzie przez komunistów mogła się sama powielać i wybierać znowu kolejnych ludzi, na których mieli realny wpływ w ramach układu, który funkcjonował w sądach. Zlikwidowaliśmy tę kastę i oddaliśmy głos Polakom poprzez wybory demokratyczne, poprzez wybory parlamentarne. (…) Sędziowie wyłaniają swoich przedstawicieli i zgłaszają ich do parlamentu, do poszczególnych dyspozycji klubów parlamentarnych. Każdy sędzia, który jest wyłaniany w takiej procedurze musi mieć podpisy przynajmniej 25 innych sędziów. Wtedy parlament odpowiednią większością kwalifikowaną wyłania tych sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił polityk.

Obecnie jest taki pomysł, aby do Krajowej Rady Sądownictwa Sejm powoływał tych sędziów, którzy zbiorą najwięcej podpisów wśród całego środowiska sędziowskiego.

Znowu wtedy wchodzimy w jakieś układy wewnątrz środowiska sędziowskiego, wewnątrz kasty sędziowskiej. Przez lata to środowisko było budowane według klucza dalekiego od demokracji, od zasad działania suwerennego wolnego państwa polskiego. To były postkomunistyczne standardy i środowisko w ten sposób było konstruowane. Więc nie może być na to zgody – zwrócił uwagę Zbigniew Ziobro.

W trakcie programu wiceprezes PiS odniósł się do objęcia przez prokurator Ewę Wrzosek stanowiska radcy generalnego w biurze ministra sprawiedliwości.

Wydaje się, że pan Żurek chce wprowadzić nadprokuratora krajowego – nad pana Korneluka – w osobie pani Wrzosek; osobie o jak najgorszej reputacji. Pani prokurator dopuściła się ewidentnych przestępstw motywacji politycznych. Pierwsze z nich dotyczyło wyprowadzenia informacji ze śledztwa do wiedzy pana prezydenta Trzaskowskiego. (…) Druga rzecz to udział nielegalny pani Wrzosek jako prokurator w torpedowaniu zmian w mediach publicznych. (…) Nie mówię już o jej zachowaniu w sprawie skandalicznego, haniebnego przesłuchania śp. pani Barbary Skrzypek, które wiemy jakie dramatyczne i tragiczne skutki przyniosło. (…) Ona była często bardziej agresywnym politykiem Platformy Obywatelskiej niż niejeden poseł Platformy Obywatelskiej.

 

radiomaryja.pl

drukuj