fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Pos. M. Wójcik o decyzjach nowego ministra sprawiedliwości: To, co się dzieje wewnątrz w Polsce, nie zapowiada spokoju społecznego

Pan minister chwalił się, że dziewięciu osobom cofnął delegacje. Powiem szczerze, że to jest bardzo dziwna sytuacja. Rozumiem, że ci, którzy jeszcze pracują, mają się ukorzyć? Nie przypominam sobie, a nadzorowałem tysiące ludzi, żebym kiedykolwiek pracownikowi w resorcie powiedział, że ma się ukorzyć przede mną (…). Zatrudnialiśmy ludzi, którzy pracowali w resorcie sprawiedliwości czasami kilkadziesiąt lat i mieli swoje poglądy polityczne, ale to jest ich sprawa, bo żyjemy w wolnym kraju – mówił poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister sprawiedliwości, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Waldemar Żurek to nowy minister sprawiedliwości po rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. W sądownictwie już rozpoczął czystki personalne. Odwołał ze stanowiska 46 prezesów sądów i wiceprezesów w całym kraju oraz 9 osób w resorcie. [czytaj więcej] Poseł Michał Wójcik, odnosząc się do działań rządu „Koalicji 13 grudnia”, wskazał, że to, co się dzieje wewnątrz w Polsce, nie zapowiada spokoju społecznego.

– Pan minister chwalił się, że dziewięciu osobom cofnął delegacje. Powiem szczerze, że to jest bardzo dziwna sytuacja. Rozumiem, że ci, którzy jeszcze pracują, mają się ukorzyć? Nie przypominam sobie, a nadzorowałem tysiące ludzi, żebym kiedykolwiek pracownikowi w resorcie powiedział, że ma się ukorzyć przede mną (…). Zatrudnialiśmy ludzi, którzy pracowali w resorcie sprawiedliwości czasami kilkadziesiąt lat i mieli swoje poglądy polityczne, ale to jest ich sprawa, bo żyjemy w wolnym kraju. Natomiast byli fachowcami. (…) Dla mnie ważne jest, żeby swoją politykę zostawił za drzwiami i służył po prostu w tym obszarze, w którym został wyznaczony – podkreślił Michał Wójcik.

Były wiceminister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że nie można z dnia na dzień odwołać sędziego. Jak zaznaczył, ustawa o ustroju sądów powszechnych, czyli fundamentalna ustawa, mówi jednoznacznie, że musi być zgoda kolegium. Co więcej, Waldemar Żurek wskazał, że nie uznaje I prezes Sądu Najwyższego i przewodniczącej KRS. W ocenie polityka PiS, to delegitymizacja państwa prawa.

– Nie można sobie powiedzieć, że Krajowa Rada Sądownictwa jest nielegalna, że będę sobie określał, że to jest neo-KRS, więc oni nie muszą, bo ja ich nie uznaję. Jeżeli tak podchodzę do sprawy, to znaczy, że żyję jakby w kraju, w którym jest chaos i anarchia. To znaczy, że nie uznaję przepisów, nie uznaję konstytucji, nie uznaję przepisu, który mówi, że mam działać na podstawie i w granicach prawa – zwrócił uwagę poseł.

– Mamy normalnie Trybunał, normalnych sędziów. Parlament nie wykonuje obowiązku, który jest nałożony na parlament, czyli nie obsadza wakatów, które są w Trybunale Konstytucyjnym (…). Mamy normalną Krajową Radę Sądownictwa. Jest to niezależny organ. Został ustanowiony na podstawie ustawy, która przeszła procedurę, więc nie można sobie mówić: ja nie uznaję i przyjmuję sobie inną drogę – wskazał gość Radia Maryja.

Michał Wójcik zauważył, że Sąd Najwyższy wystąpił z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości UE, a Komisja Europejska przedstawiła stanowisko, że parlament krajowy może wybierać członków KRS.

– Jeżeli tak jest, że kolejna instytucja mówi, że można było tak robić, to przecież runął cały fundament, na którym opierano spór i mówiono o neo-KRS, mówiono o neo-sędziach, o zdelegalizowanym Trybunale – wyjaśnił.

Polityk dodał, że w obecnej sytuacji naprawdę potrzebny jest spokój społeczny. Odniósł się również do działań Roberta Bąkiewicza. Jak wskazał, Jest on na czarnej liście Donalda Tuska, ponieważ zorganizował Ruch Obrony Granic. Oni pilnują, żeby nielegalni migranci nie przechodzili w różnych miejscach, dokumentują to, przekazują informacje funkcjonariuszom, ale obnażyli słabość państwa.

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim nie postawiła zarzutu znieważenia mundurowych Robertowi Bąkiewiczowi. Prokurator, który miał wykonać polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie w tej sprawie, wniósł o wyłączenie go od tej czynności. [więcej]

–  To doprowadziło do obnażenia słabości państwa. W związku z tym, że ten ruch został stworzony, rozpoczęło się ściganie Roberta Bąkiewicza. (…) Także nie dziwię się prokuratorowi,  że ma wątpliwości – podsumował poseł Michał Wójcik.

Całość rozmowy z Michałem Wójcikiem w „Aktualnościach dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj