Minister Waldemar Żurek rozpoczął czystki personalne – już odwołał 46 prezesów sądów i wiceprezesów w całym kraju oraz 9 osób w resorcie
Minister sprawiedliwości rozpoczął swoje czystki personalne w sądownictwie. Waldemar Żurek na pierwszej konferencji poinformował, że odwołał ze stanowiska 46 prezesów sądów i wiceprezesów w całym kraju oraz 9 osób w resorcie. Powiedział dziennikarzom, że znane są jego poglądy dotyczące zagadnień związanych z praworządnością.
Czystki uzasadnił tym, że może dobierać sobie współpracowników, co do których ma gwarancje, że przyszłe – jak to określił – trudne reformy będą realizowane i nie będzie żadnego rodzaju sabotażu.
Były minister sprawiedliwości, poseł PiS, Marcin Warchoł, podkreślił, że Waldemar Żurek bezczelnie łamie prawo, odwołując prezesów sądów przed upływem kadencji.
– To jest spowodowane chęcią osobistej zemsty na środowisku sędziowskim, a także chęcią przypodobania się Donaldowi Tuskowi za nominację. Ma to także wymiar osobisty, bo wiemy, że sam Waldemar Żurek ma problemy z prawem i są sprawy, które dotyczą poświadczenia przez niego nieprawdy w dokumentach. Te powody sprawiają, iż tak bezczelnie łamie prawo, nic sobie z tego nie robiąc. Niemniej jednak to jest tylko na krótką metę, ponieważ tak jak władza Adama Bodnara szybko przeminęła, władza Waldemara Żurka też szybko przeminie i będzie za to rozliczony – akcentował Marcin Warchoł.
Minister Waldemar Żurek chce też, aby szef MSWiA zastanowił się nad odwołaniem 44 sędziów, którzy pełnią funkcję komisarzy wyborczych.
Zwrócił się też do nowych rzeczników dyscyplinarnych, by rozważyli odwołanie zastępców rzeczników regionalnych.
Wśród odwołanych przed upływem kadencji prezesów sądów jest sędzia Małgorzata Hencel-Święczkowska, żona prezesa Trybunału Konstytucyjnego. To wyraz bezprawia, osobistych uprzedzeń i zemsta – w ten sposób skomentował te działania Marcin Warchoł.
RIRM



