Pos. M. Romanowski: Osoby dotknięte przestępstwem nie mają pomocy od stycznia, bo nieudolna władza zajmuje się represjami
Poseł Marcin Romanowski z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że działania obecnych władz doprowadziły do paraliżu Funduszu Sprawiedliwości. „Osoby dotknięte przestępstwem nie mają pomocy od stycznia, bo nieudolna władza zajmuje się represjami” – zaznaczył b. wiceminister sprawiedliwości w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.
Od stycznia część organizacji może zostać bez środków na wsparcie psychologiczne, prawne czy rehabilitacyjne dla ofiar przestępstw.
Obecny, czteroletni program wsparcia, kończy się wraz z końcem roku. Ministerstwo Sprawiedliwości, które zarządza Funduszem, rozpisało konkurs do programu na przyszły rok. Do 6 grudnia resort miał ogłosić wyniki, ale zamiast tego wydłużył czas na rozpatrywanie wniosków do 31 stycznia przyszłego roku.
Przyczyną opóźnień są obawy urzędników o zarzuty podobne do tych, które prokuratura Waldemara Żurka stawia politykom PiS i urzędnikom za rządów Zjednoczonej Prawicy – mówił w „Polskim Punkcie Widzenia” w TV Trwam były wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski.
– To największa zbrodnia, większa niż areszty wydobywcze czy polityczne represje. Osoby dotknięte przestępstwem nie mają pomocy od stycznia, bo nieudolna władza zajmuje się represjami. Do tego wystraszyła urzędników, bo wszystkie zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości w stosunku do Urszuli, Karoliny, ks. Michała, mnie czy ministra Zbigniewa Ziobry tak naprawdę są nieuprawnioną kryminalizacją działań, które pozostają w swobodnym uznaniu administracyjnym urzędników czy mają charakter decyzji kierunkowych polityków – podkreślił poseł Marcin Romanowski.
Były wiceminister sprawiedliwości zaznaczył, że kontrowersje budzi również decyzja resportu sprawiedliwości o wynajęciu zewnętrznej firmy do oceny wniosków. Koszt zlecenia – jak dodał – to blisko milion złotych.
RIRM



