Prok. Marzena Kowalska z zespołu badającego sprawę Funduszu Sprawiedliwości chce przejść w stan spoczynku. Czy ma to związek z kompromitacją prokuratury?
Prokurator Marzena Kowalska z Zespołu Śledczego nr 2, badającego rzekome naruszenia, do jakich miało dojść w ramach Funduszu Sprawiedliwości, zamierza przejść w stan spoczynku. Jako argument podaje ona „przyczyny osobisto-rodzinne”. Być może jednak jej decyzja ma związek z kompromitacją prokuratury ws. zatrzymania Marcina Romanowskiego.
Jak poinformował portal tvn24.pl, prok. Marzena Kowalska chce przejść w stan spoczynku, czyli na prokuratorską emeryturę. Zaprzecza ona jednocześnie, jakoby jej decyzja miała związek z kompromitacją prokuratury ws. zatrzymania i próby osadzenia w areszcie posła Marcina Romanowskiego z Suwerennej Polski. To właśnie ta prokurator jako szefowa zespołu śledczego podpisała się pod zarzutami dla byłego wiceministra sprawiedliwości oraz pod nakazem zatrzymania polityka.
Prok. Marzena Kowalska, w odpowiedzi na pytania o powody jej decyzji, oznajmiła, że wynika ona z „przyczyn osobisto-rodzinnych. Z kolei rzecznik Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, poinformowała, że chęć przejścia w stan spoczynku przez prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 podyktowana jest osiągnięciem przez nią wieku, który ją do tego uprawnia. Prok. Marzena Kowalska ma przejść na emeryturę 1 sierpnia. Obecnie przebywa ona na zwolnieniu lekarskim. Minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Adam Bodnar, czeka, aż się ono skończy, ponieważ chciałby porozmawiać z prokurator o jej decyzji. Jak mówiła rzecznik Prokuratury Generalnej, jest to motywowane faktem, iż szef resortu bardzo wysoko ocenia pracę Marzeny Kowalskiej, „szczególnie w sytuacji stojących obecnie przed prokuraturą wyzwań”.
16 lipca sąd odrzucił wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Marcina Romanowskiego. Powodem takiej decyzji był fakt, iż polityka chroni immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Prokuratura nie uznała tego za powód zaniechania czynności wobec posła Suwerennej Polski. 24 lipca – jak poinformowała Prokuratura Krajowa – do sądu Okręgowego w Warszawie zostało złożone zażalenie w tej sprawie.
„W zeszłym tygodniu sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora i nie zastosował tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego Marcina Romanowskiego, wskazując, iż zachodzi ujemna przesłanka procesowa w postaci braku zezwolenia na ściganie, konkretnie w postaci immunitetu członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy” – oznajmił rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak.
Sąd ma tydzień na rozpatrzenie zażalenia prokuratury.
Do Rzeczy/radiomaryja.pl




