fot. PAP/Andrzej Jackowski

Pos. M. Kowalski: Zdarzenie z Kielna to pierwszy przypadek zdjęcia krzyża w szkole publicznej od 1989 roku. Nie możemy pozwolić, aby takie sytuacje miały miejsce w przyszłości

Pani nauczycielka powinna stracić kwalifikacje do kontaktu z dziećmi, bo na jej barkach leży wychowanie, a nie tylko nauka języka angielskiego. To był pierwszy przypadek zdjęcia krzyża w szkole publicznej od 1989 roku. Nie możemy pozwolić na to, aby takie sytuacje – jak w Kielnie – miały miejsce w przyszłości – mówił Michał Kowalski, poseł PiS, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Przed szkołą podstawową w Kielnie odbyła się pikieta rodziców oburzonych zachowaniem nauczycielki tej placówki, która przed świętami Bożego Narodzenia w czasie lekcji zerwała krzyż ze ściany i wrzuciła go na oczach dzieci do śmietnika. Specjalne oświadczenie w sprawie profanacji krzyża wydał metropolita gdański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp Tadeusz Wojda, który wskazał, że oczekuje rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień od organu prowadzącego szkołę.

– Dzisiejsza pikieta zgromadziła bardzo wielu patriotów, Kaszubów, ludzi bardzo głębokiej wiary, którzy powiedzieli stanowcze: „Nie!” dla takiego zachowania. Była to pikieta, która miała pokazać, że bronimy krzyża, Polski oraz wartości. Niestety ta nauczycielka nie po raz pierwszy była sprawczynią tak kontrowersyjnych i niedopuszczalnych działań. Już wcześniej próbowała indoktrynować młodzież, dlatego ta pani nie nadaje się do nauczania i nie może mieć styczności z młodzieżą. Zostało podjętych kilka działań prawnych, między innymi moja interpelacja poselska do wojewody, do kuratorium oświaty w Gdańsku oraz do pani minister, co zamierza z tym fantem zrobić. Nie możemy tego tak zostawić – podkreślił Michał Kowalski.

Gość Radia Maryja wskazał, że zdarzenie miało miejsce 15 grudnia ub.r., natomiast dopiero wczoraj, czyli praktycznie po trzech tygodniach od zdarzenia, dzięki naciskowi wójt zdecydował się złożyć zawiadomienie do prokuratury, czy nie zostało tutaj złamane prawo.

– Dzisiaj otrzymaliśmy także informację, że nauczycielka języka angielskiego została odsunięta od wszelkich zajęć lekcyjnych, dydaktycznych i nie ma kontaktu z dziećmi. Natomiast dzieci zostały objęte pomocą psychologiczną. Nie może być takiej sytuacji, że nauczycielka wydaje polecenia dzieciom, aby zdjęły krzyż. Dzieci oczywiście tego nie robią i nauczycielka sama na ich oczach dokonuje takiego czynu. To jest nie do pomyslenia, dlatego bardzo cieszę się z dzisiejszej pikiety. Zgromadziła naprawdę wiele osób, którym leży na sercu wychowanie katolickie i patriotyczne dzieci i młodzieży – zaznaczył poseł PiS.

Michał Kowalski dodał, że to był pierwszy przypadek zdjęcia krzyża w szkole publicznej od 1989 roku. Dodał, że rodzice nie mogą pozwolić na takie sytuacje.

– Nie możemy pozwolić na to, aby takie sytuacje miały miejsce w przyszłości, stąd dzisiejsza pikieta i stanowczy protest zarówno rodziców, jak i mieszkańców nie tylko gminy Szemud, ale również całego Pomorza. Serdecznie im dziękuję i jestem wdzięczny za to, bo my jako parlamentarzyści oczywiście próbujemy działać i wykonywać nasz mandat poselski, ale bez wsparcia mieszkańców Pomorza ta akcja na pewno nigdy by nie miała miejsca – mówił gość w audycji „Aktualności dnia”.

Poseł PiS stwierdził, że nauczycielka powinna stracić kwalifikacje do kontaktu z dziećmi, bo na jej barkach leży wychowanie, a nie tylko nauka języka angielskiego. Oczywiście to jest jej przedmiot wiodący, ale poprzez tę naukę pokazuje ona pewne wzorce zachowań, jak powinniśmy traktować innych – wskazał Michał Kowalski.

– Jakie będzie rozstrzygnięcie końcowe to zobaczymy. Zostało złożone zawiadomienie do prokuratury rejonowej w Wejherowie. Nie była to pierwsza sytuacja, kiedy ta nauczycielka indoktrynowała dzieci w szkole podstawowej, niestety nie było z nią rozmowy dyscyplinującej, nie było żadnego ostrzeżenia, więc dzisiaj mamy tego skutki. Ale to, czego się dopuściła, po prostu przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Oczekujemy szybkiego wyjaśnienia sprawy i ukarania nauczycielki – akcentował poseł PiS.

Do aktów profanacji w Polsce dochodzi coraz częściej. Na rynku w Bolesławcu sprofanowano bożonarodzeniową szopkę; nieznani sprawcy powiesili za szyję Dzieciątko Jezus. Prokuratura twierdzi, że nie doszło tu do obrazy uczuć religijnych, a eksperci z Instytutu Ordo Iuris alarmują, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Michała Kowalskiego dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj