W Bolesławcu sprofanowano figurkę Dzieciątka Jezus. Prokuratura umorzyła śledztwo
Do aktów profanacji w Polsce dochodzi coraz częściej. Na rynku w Bolesławcu sprofanowano bożonarodzeniową szopkę. Nieznani sprawcy powiesili za szyję Dzieciątko Jezus. Prokuratura twierdzi, że nie doszło tu do obrazy uczuć religijnych.
W Bożonarodzeniowej szopce w Bolesławcu nie znajdziemy Dzieciątka Jezus. Figurkę ktoś ukradł. Wcześniej jednak nieznani sprawcy powiesili ją na sznurze przypominjącym stryczek.
– Miało to znamiona akcji zaplanowanej. Tak myślimy. Ta lalka została powieszona nie na jakimś sznurku, tylko zwróciliśmy uwagę – to widać na zdjęciu – że jest to rodzaj specjalnie przygotowanej szubienicy – zauważa Kornel Filipowicz, dyrektor Bolesławieckiego Ośrodka Kultury Międzynarodowego Centrum Ceramiki
Mieszkańcy nie kryją oburzenia.
– Dla mnie jest profanacja, to jest obrażanie katolików i naszej wiary – mówi mieszkaniec Bolesławca.
– Powiesili na pętli Jezusa, Dzieciątko. To jest coś okropnego, to się w głowie nie mieści – dodaje mieszkanka Bolesławca.
Dyrektor Bolesławieckiego Ośrodka Kultury Międzynarodowego Centrum Ceramiki, Kornel Filipowicz, który złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie – podkreśla, że wiele osób czuje się upokorzonych tym, co się stało.
– Tradycja Szopki jest tradycją chrześcijańską, ale też emanującą na różne inne ośrodki, czy też i wyznania, prawda? W tej kulturze, w tym kodzie kulturowym, który staramy się realizować, te wartości mają ogromne znaczenie. Ja spotkałem się z wieloma głosami moich znajomych, bolesławian, którzy czuli się w jakimś sensie upokorzeni […] Ja bym nazwał to zezwierzęceniem, chociaż nie chcę tutaj obrażać zwierząt, bo to było bardzo podłe i bardzo przykre dla nas wszystkich – dodaje Kornel Filipowicz.
Policja poszukuje sprawców.
– Obecnie czynności prowadzone są w kierunku wykroczenia z artykułu 140. Policjanci w sprawie zabezpieczyli szereg różnych nagrań monitoringu oraz przesłuchali świadków. Obecnie prowadzone są czynności w celu ustalenia tożsamości osób widocznych na nagraniach – mówi podkom. Anna Kublik-Rościszewska, oficer prasowy komendanta powiatowego Policji w Bolesławcu.
Artykuł 140. Kodeksu karnego dotyczy nieobyczajnego wybryku lub aktu wandalizmu. Prokuratura Rejonowej w Bolesławcu bardzo szybko umorzyła postępowanie z artykułu 196. dotyczącego obrazy uczuć religijnych.
– Ta lalka symbolizująca Jezusa nie jest przedmiotem czci religijnej – argumentuje prok. Sebastian Woźniak, prokurator rejonowy w Bolesławcu.
Prokurator rejonowy w Bolesławcu przekonuje też, że rynek nie jest miejscem sprawowania obrzędów. Te wytłumaczenie nie przekonują jednak mieszkańców.
– Dla nas jest to coś przykrego, dlatego że dla nas jest to symbol, żywy Jezus, który przychodzi – mówi Teresa Szyjkowska, radna Rady Miasta Bolesławiec.
Cała sprawa ma szerszy kontekst – zwraca uwagę dr Małgorzata Lewicka.
– To, co się wydarzyło w Bolesławcu, wpisuje się w ogólnopolską i ogólnoświatową narrację przeciw katolicyzmowi, przeciw chrześcijaństwu. Nasza prokuratura umorzyła śledztwo. Uznawane to jest za wybryk, ale przecież gdyby to się wydarzyło w innych krajach – na przykład w krajach islamskich – to sprawcy by zostali ujęci i skazani. Odpowiedzieliby za profanację, bo to trzeba nazwać profanacją, obrazem uczuć religijnych – mówi dr Małgorzata Lewicka.
Figurka Dzieciątka Jezus umieszczona w szopce jest dla nas chrześcijan świętym symbolem.
TV Trwam News



