fot. twitter.com/MorawieckiM

Premier M. Morawiecki o profanacji warszawskich pomników przez środowiska LGBT: Tego rodzaju akty wandalizmu mają jeden cel – jeszcze bardziej podzielić społeczeństwo

Premier Mateusz Morawiecki zabrał głos w sprawie profanacji warszawskich pomników przez środowiska LGBT. Tego rodzaju akty wandalizmu, jakie obserwowaliśmy wczoraj w Warszawie, nie prowadzą do niczego dobrego i mają jeden cel – jeszcze bardziej podzielić społeczeństwo. Nie pozwolę na to! – oświadczył we wpisie na Facebooku.

Jako premier polskiego rządu będę zawsze stał na straży wolności słowa i myśli; podstawowym warunkiem każdej cywilizowanej debaty o tolerancji jest zdefiniowanie granic owej tolerancji – podkreślił premier.

Minionej nocy aktywiści LGBT umieścili na warszawskich pomnikach tęczowe flagi oraz chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego. W ten sposób sprofanowano m.in. pomnik Chrystusa przed Bazyliką św. św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

Mec. Nikodem Bernaciak z Ordo Iuris wskazuje, że mamy do czynienia z obrazą uczuć religijnych. Zwraca przy tym uwagę, że problem profanacji narasta w naszym kraju.

– To niewątpliwie jest obraza uczuć religijnych większości Polaków, którzy deklarują przywiązanie do religii katolickiej, ale także uderzenie w wartości chrześcijańskie, poświadczone w preambule Konstytucji Polski. Z roku na rok obserwujemy coraz częściej przypadki dyskryminacji chrześcijan i wspólnot wierzących w Polsce. To jest kolejny przykład fali nienawiści, która opanowuje środowiska LGBT. W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z profanacjami podczas marszów równości; teraz przechodzą do ataków na pomniki i obiekty kultu religijnego. Kwestią czasu jest atakowanie kapłanów sprawujących obrzędy religijne, jak to miało miejsce we Francji. Oby do tego nie doszło w Polsce – mówi mec. Nikodem Bernaciak.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby, które porozwieszały tęczowe flagi na pomnikach.

Doszło do profanacji, trzeba na nią stanowczo zareagować – zaznaczył.

RIRM

drukuj