Komisja kultury o finansowaniu działań antychrześcijańskich

Dziś sejmowa Komisji Kultury i Środków Przekazu  zajmie się sprawą finansowania z budżetu państwa działań, które obrażają uczucia religijne lub znieważają przedmioty czci religijnej. Spotkanie rozpocznie się o godz. 12.00.

Obrady Komisji będą transmitowane w Radiu Maryja oraz TV Trwam.

Będzie to kontynuacja przerwanego posiedzenia, które odbyło się w grudniu ub. r. w związku z profanacją krzyża w CSW w Warszawie.

Posiedzenie przerwano ze względu na nieobecność ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, który w tym samym czasie uczestniczył w posiedzeniu Rady Ministrów. Co więcej, na poprzednim posiedzeniu nie było żadnego wiceministra kultury, a więc żadnego przedstawiciela rządu.

Chcemy rozmawiać z ludźmi, którzy ponoszą odpowiedzialność polityczną – podkreśla poseł Jan Dziedziczak, z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Na posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu  pierwszy raz od wielu miesięcy czy lat – ja nie przypominam sobie w tej kadencji takiej sytuacji – nie było ani jednego wiceministra. Został oddelegowany jedynie urzędnik, dyrektor departamentu. Ponieważ decyzje o wsparciu i finansowaniu dzieł obrażających katolików, bo tak trzeba nazwać to dzieło, trzeba było nazwać w dużym cudzysłowiu, bo to najczęściej są dość pretensjonalne i kiczowate utwory, które słyną tylko z tego, że obrażają innych – to są decyzje polityczne tego rządu: koalicji PO-PSL, a nie urzędników, więc chcielibyśmy rozmawiać z kimś, kto ponosi odpowiedzialność polityczną, kto po prostu ten system sztuki, ten system wartości promuje – zaznacza poseł Jan Dziedziczak.

Tymczasem nasila się akcja wyszydzania wartości katolickich, jak chociażby w sopockim klubie SPATiF, gdzie odbyły się obrazoburcze „jasełka” oraz skandaliczne „sylwestrowe konklawe” z udziałem satanisty Adama Darskiego „Nergala”.

Coraz częściej dochodzi też do profanacji. Ostatnia miała miejsce w Kalwarii Pacławskiej, gdzie zniszczone zostały obrazy Matki Bożej i Jezusa Chrystusa.

Poseł Jan Dziedziczak zwraca uwagę, że wszystkie te skandaliczne sytuacje nie spotkały się z jakąkolwiek krytyką i interwencją rządu, co wydaje się dziwne, gdyż politycy PO-PSL niejednokrotnie powtarzali o propagowaniu podstawowych wartości.

– Dobrze by było, gdyby przedstawiciele PO i PSL, którzy tak często mówią o świecie wartości, jednak wyrazili się tutaj konkretnie, dlatego że to, co nas definiuje, to jest w dużej mierze kultura i edukacja. Akurat na tych dwóch kanwach są gigantyczne problemy zarówno w kulturze jak i w edukacji, gdzie wprowadza się ideologię gender, gdzie usuwa się lekcje historii i literaturę związaną z formowaniem człowieka ku wartościom. Zarówno na kanwie edukacji, jak i kultury są największe problemy. Jest to uderzenie tak naprawdę w tę moralną tkankę. To nawet Lenin mówił, że jeżeli chcecie przeorać społeczeństwo, to bierzcie się za kulturę. To jest najskuteczniejsze – mówił poseł Jan Dziedziczak.

RIRM

drukuj