Pos. do PE A. Mularczyk: Elity brukselskie próbują przywrócić Angelę Merkel do europejskiej i światowej polityki
Czysta gra polityczna zadecydowała o tym, że Angela Merkel dostała nagrodę Europejskiego Orderu Zasługi za działania na rzecz integracji europejskiej. Ona ma niewiele wspólnego z promowaniem wartości europejskich czy integracji europejskiej. Natomiast elity brukselskie uznały, że to będzie dobry moment na powrót Angeli Merkel do europejskiej i światowej polityki – zaznaczył europoseł Arkadiusz Mularczyk z Prawa i Sprawiedliwości na antenie Radia Maryja w czwartkowej audycji „Aktualności dnia”.
19 maja br. Parlament Europejski wręczył nagrodę Europejskiego Orderu Zasługi za działania na rzecz integracji europejskiej. Wśród laureatów znaleźli się dwaj Polacy – były premier Jerzy Buzek oraz były prezydent Lech Wałęsa. Oprócz nich podczas inauguracyjnego wydarzenia odznaczono m.in. prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, a także byłą kanclerz Niemiec, Angelę Merkel.
– Można odnieść wrażenie, że czysta gra polityczna zadecydowała o tym, że Angela Merkel dostała to odznaczenie. Ona ma niewiele wspólnego z promowaniem wartości europejskich czy integracji europejskiej, biorąc pod uwagę jej politykę, przede wszystkim mediacje i rozmowy z Władimirem Putinem; budowę Nord Stream 2, która spowodowała również agresję Rosji na Ukrainę. Pamiętamy politykę otwartych drzwi dla migracji, która w 2015 r. rozpoczęła się do całej Unii Europejskiej. Szereg problemów mamy teraz z tego tytułu – wysoka przestępczość, zagrożenie terroryzmem i wiele problemów społecznych. Klimatyczne szaleństwa. To wszystko działo się za Angeli Merkel. To osoba, która miała negatywny wpływ na funkcjonowanie Europy – wskazał europoseł Arkadiusz Mularczyk.
Były wiceminister spraw zagranicznych powiedział, iż „kilka dni temu dostrzegł informacje prasowe, że Angela Merkel jest rozważana jako negocjator między Wołodymyrem Zełenskim a Władimirem Putinem”.
– Elity brukselskie uznały, że to będzie dobry moment na powrót Angeli Merkel do europejskiej i światowej polityki. (…) Większość nagród, które były przyznawane, dotyczy ludzi wspierających rządzący dzisiaj establishment Unii Europejskiej – zauważył gość Radia Maryja.
To zdjęcie jasno pokazuje, kto był w centrum uwagi. Trudno jednak uznać, że osoba znajdująca się w jego centrum rzeczywiście reprezentowała europejskie wartości – chyba że utożsamiamy je z realizacją niemieckiego interesu narodowego. https://t.co/ZHwqsMoRHU
— Arkadiusz Mularczyk MEP (@arekmularczyk) May 20, 2026
Europoseł Arkadiusz Mularczyk zwrócił uwagę na to, że podczas rozdania nagród duża część sali była pusta. Jak wyjaśnił, „duża część posłów-patriotów wyszła z sali obrad. W tym czasie nagle ochrona Parlamentu Europejskiego wprowadzała jakiś obcych ludzi – urzędników czy asystentów – i obsadzała ich w miejscach zajętych przez posłów”.
– Stworzono sztuczny tłum, który miał bić brawo dla nagrodzonych osób. Unia Europejska działa dzisiaj jak Związek Radziecki, gdzie malowano trawę na zielono podczas przejazdu sekretarza partii. (…) Ludzie, którzy dzisiaj rządzą UE, wykorzystują ją do swoich celów politycznych i ekonomicznych, a gdy spotyka się to z krytyką, no to pojawia się próba właśnie malowania trawy na zielono – podkreślił polityk.
Cała rozmowa z europosłem Arkadiuszem Mularczykiem dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



