fot. PAP/Piotr Polak

Pos. D. Matecki: Media o niemieckim kapitale wpływają na polską politykę

O wpływie zagranicznego kapitału na polską debatę publiczną mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Dariusz Matecki z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk zwracał uwagę na rosnącą rolę mediów i organizacji finansowanych z zagranicy, które mogą wpływać na życie polityczne i gospodarcze w Polsce.

Poseł Dariusz Matecki wskazuje, że część mediów działających w Polsce, posiadających kapitał zagraniczny, przekłada się na sposób przedstawiania wydarzeń politycznych. Za przykład posłużyła kampania prezydencka i nagonka na ówczesnego kandydata na prezydenta RP Karola Nawrockiego.

– Kiedy media o niemieckim kapitale – „Fakt”, „Onet”, „Newsweek” – atakują prezydenta w sprawie, która dotyczy interesów Niemiec i kiedy później politycy Koalicji Obywatelskiej związani z Donaldem Tuskiem krzyczą to samo, to ja wychodzę z inicjatywą, żeby produkty niemieckiej propagandy oznaczać jako finansowane przez Niemców, z niemieckim kapitałem – mówi polityk.

Gość „Aktualności dnia” podkreśla, że odbiorcy powinni mieć jasną informację o tym, kto finansuje dane media lub organizacje działające w przestrzeni publicznej.

W rozmowie pojawił się także wątek finansowania organizacji pozarządowych oraz inicjatyw społecznych z zagranicy. Według Dariusza Mateckiego może to prowadzić do wpływania na procesy polityczne w Polsce.

– Niemcy dzisiaj mogą w Polsce robić co chcą. Mogą finansować media, mogą finansować organizacje pozarządowe, mogą finansować „Campus Polska”, czyli główną inicjatywę jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich. Mogą w ten sposób wpływać na to, co dzieje się w Polsce – na naszą politykę, gospodarkę i debatę publiczną. W przypadku takich programów jak SAFE – na których Niemcy mają zarabiać miliardy, w tym niemieckie banki, niemiecka zbrojeniówka – musimy mieć pełną świadomość, że Niemcy za pośrednictwem swojego kapitału będą robić wszystko, żeby Polacy zaczęli myśleć, że to im się opłaca. […] Czy to media, czy to politycy, to są po prostu ludzie, którzy działają dzisiaj na rzecz Niemiec. Donald Tusk, sądzę, że musiał się bardzo mocno tłumaczyć z weta prezydenta – zauważa Dariusz Matecki.

 
Polityk wskazywał, że podobne mechanizmy występują także w innych krajach i dlatego potrzebne są rozwiązania prawne zwiększające przejrzystość finansowania.

Poseł opowiadał się za wprowadzeniem przepisów, które wymagałyby ujawniania zagranicznego finansowania organizacji i instytucji działających w Polsce. Jego zdaniem powinny istnieć również ograniczenia dotyczące takich środków.

– Dlaczego Niemcy, Rosja, Stany Zjednoczone czy jakiekolwiek inne państwo na świecie mogą mieć takie przepisy, a w Polsce media mogą wpływać na naszą sytuację polityczną, gospodarczą i społeczną? […] Tu wszędzie powinny być bardzo duże obostrzenia, jeżeli chodzi o funkcjonowanie zagranicznego kapitału, bo czym się różni facet, który przewozi pieniądze z Rosji na założenie jakiejś prorosyjskiej partii od fundacji, która oficjalnie dostaje pieniądze z Rosji na działalność prorosyjską? To jest dokładnie to samo, tylko że w przypadku fundacji czy mediów jest to zalegalizowane i zgodne z prawem, ale ja nie widzę tutaj żadnej różnicy. Dla mnie to jest działająca na terenie Polski agentura – zauważa gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj