fot. PAP

Polskie drogi jednymi z najgorszych na świecie

Polskie drogi należą do najniebezpieczniejszych w Europie i najgorszych pod względem jakości na świecie. Jak podaje Najwyższa Izba Kontroli, jedynie w Rumunii na drogach ginie więcej osób niż w Polsce.

System kontroli bezpieczeństwa na drodze jest niesprawny, a mobilne radary najczęściej służą „nabijaniu kas” gmin.

Na milion Polaków, na drogach rocznie ginie 87 osób. Gorzej jest jedynie w Rumunii – tam ofiar śmiertelnych jest średnio tylko o 5 więcej. To wina nie tylko brawurowych kierowców, ale także niesprawnego systemu kontroli bezpieczeństwa, czyli obsługującego fotoradary Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego oraz straży miejskich.

– Straże miejskie nigdy nie zabiegały o fotoradary. Te fotoradary nam kolokwialnie wduszono. Nie chcieliśmy ich. Początkowo miała je policja. Nie radziła sobie ona z tematem i wówczas ustawodawca wpadł na pomysł, żeby fotoradary dać gminnym strażom miejskim  – mówi komendant Straży Miejskiej w Wejherowie Zenon Hinca.

Prawo zezwala na ustawienie mobilnego fotoradaru wyłącznie w miejscu, gdzie dochodziło do wypadków i za zgodą policji. W Świdnicy plan ulic, gdzie mogą znaleźć się fotoradary zatwierdziła policja i starostwo. Jednak, jak mówi prezes NIK, w wielu miastach strażnicy często omijają prawo. Po uzgodnieniu z policją, najpierw stawiają radar w miejscu wypadków, by po chwili przenieść go gdzie indziej.

– W wielu gminach fotoradary mobilne nie są ustawiane w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków, tylko w tzw. miejscach „mandato-nośnych”. Skoro niektóre straże gminne prawie w całości swoją aktywność poświęcają wyłącznie obsłudze fotoradarów, wysyłaniu mandatów i egzekwowaniu należności, to oczywistym jest, że nie jest to podnoszenie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego – ocenia prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

NIK chce, aby straże miejskie zostały pozbawione fotoradarów. Nie lepiej wygląda sytuacja w Inspektoracie Transportu Drogowego. Jak wynika z raportu Izby, fotoradary są przekalibrowywane tak, aby wyłapywać jedynie tych,  z bardzo dużą prędkością. Często jadący więcej nawet o 30 km nie ponoszą konsekwencji, co zwiększa zagrożenie na drogach.

Kolejną sprawą jest bałagan w odczytywaniu zdjęć i namierzaniu sprawców wykroczeń. Nie wszystkie zdjęcia z fotoradarów są ponadto przetwarzane. NIK ustaliła, że od czerwca 2011 r. do września 2013 r. Inspektorat Transportu Drogowego nie nałożył kar o wartości prawie 20 mln zł.

W raporcie opublikowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne w kategorii „Jakość dróg” jesteśmy na ósmym miejscu od końca, czyli na 134 – tuż za Paragwajem czy Ugandą. Według ekspertów nasze drogi są tej samej jakości, co szosy w Mozambiku i Mauretanii. A jakość techniczna dróg ma bezpośredni wpływ na liczbę wypadków. Widać to na trasach, gdzie wybudowano długie odcinki ekspresowe, na których kierowcy przestali ciągle obawiać się niespodziewanych sytuacji.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj