fot. PAP/Paweł Supernak

Polski rząd z roku na rok zwiększa wsparcie na pomoc humanitarną i rozwojową 

Dziś obchodzony jest Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Polski rząd z roku na rok przeznacza coraz więcej środków na pomoc humanitarną i rozwojową w miejscach dotkniętych m.in. wojnami i kataklizmami.

W 2012 roku pomocy humanitarnej potrzebowało około 62 milionów osób na całym świecie. Dziś takiej pomocy potrzebują ponad 132 miliony ludzi w 42 krajach.

Polski rząd coraz mocniej wspiera potrzebujących. W ubiegłym roku Polska przekazała na oficjalną pomoc rozwojową, w tym pomoc humanitarną, 2,9 mld zł. Staramy się pomagać przede wszystkim na miejscu – mówił minister ds. pomocy humanitarnej Michał Woś.

– Tam, gdzie ta pomoc jest najbardziej potrzebna, gdzie ludzie nie mają dachu nad głową, gdzie nie mają żywności, gdzie nie mają jedzenia, gdzie dzieci potrzebują protez – zaznaczył Michał Woś.

Polska przekazuje nie tylko pieniądze, ale też pomoc materialną. Agencja Rezerw Materiałowych wysłała ponad 16 ton różnego rodzaju towarów m.in. do Republiki Środkowo-Afrykańskiej, Papui, Nowej Gwinei oraz Iraku  – mówił prezes agencji Janusz Turek.

– Piżamy, koce, fartuchy operacyjne, ręczniki oraz sprzęt medyczny, m.in. wózki do przewożenia chorych, statywy do kroplówek oraz narzędzia chirurgiczne –  wskazał Janusz Turek.

Sprzęt trafił głownie do przychodni i szpitali prowadzonych przez polskich misjonarzy – mówiła Justyna Janiec-Palczewska, prezes Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio. Często w tych miejscach brakuje podstawowych narzędzi.

– Ludzie do tych przychodni przybywają z promienia wielu kilometrów, często tę drogę pokonują na piechotę, ponieważ wiedzą, że w tych przychodniach nikt nie odmówi im pomocy – akcentowała Justyna Janiec-Palczewska.

Już wkrótce kolejne 22 tony sprzętu trafi do Zambii. Fundacja Orla Straż pośredniczy w wysyłce polskiego sprzętu do Iraku oraz Irackiego Kurdystanu.

– Ten sprzęt dla wielu placówek będzie jedynym sprzętem medycznym – zaznaczył Dawid Czyż z Fundacji Orla Straż.

Dawid Czyż wskazał, że Fundacja Orla Straż stara się przy wsparciu polskiego rządu skutecznie pomagać ofiarom wojny. Tworzy dla nich m.in. miejsca pracy.

– Ja byłem w Iraku pięciokrotnie, rozmawiałem z dziesiątkami ludzi, którzy opowiadali, że nie chcą nigdzie wyjeżdżać. Oni chcą zostać na miejscu – zaznaczył Dawid Czyż.

Polski model wspierania potrzebujących doprowadził do zmiany podejścia Unii Europejskiej do kryzysu migracyjnego.

– To narzędzie pięknie łączy odruch serca z twardym polskim interesem, który realizujemy i na którego straży jako rząd RP stoimy – podkreślił Michał Woś, pełnomocnik rządu ds. pomocy humanitarnej.

Wciąż jednak w UE trwa dyskusja, jak reagować na kryzys migracyjny. Pomimo krytyki kanclerz Angela Merkel nadal chce przyjmować nielegalnych imigrantów.

– Niemcy mają swoje prawa azylowe – powiedziała Angela Merkel.

Polityk przyznała jednak, że konieczna jest lepsza ochrona granic zewnętrznych UE oraz walka z przemytnikami.

– Nie możemy wspierać przemytników ludzi, którzy robią interesy kosztem uchodźców – tłumaczyła Angela Merkel.

Premier Węgier Wiktor Orban podkreślił z kolei, że fala nielegalnej imigracji wciąż stanowi zagrożenie i może się nasilić.

– Węgierska policja i straż graniczna stoją twardo na południowej granicy. Każdy, kto czyta raporty wywiadu wie, że fala migrantów się nie skończyła. Jest to zagrożenie, które żyje i musimy oczekiwać, że będzie rosło –  zaznaczył Wiktor Orban.

Dlatego tak ważna jest pomoc na miejscu. W tym roku Polska pomoc dla potrzebujących na świecie ma przekroczyć trzy miliardy złotych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj