fot. PAP

Polska przegrała w komisji sprawę CO2

Komisja środowiska w Parlamencie Europejskim poparła opóźnienie aukcji części pozwoleń na emisję CO2, czemu sprzeciwia się Polska.

Głosowanie plenarne PE w tej sprawie spodziewane jest na początku lipca. Sprawa tzw. backloadingu, czyli opóźnienia aukcji pozwoleń na emisję CO2 dzieli największą grupę polityczną w PE – chadecką Europejską Partię Ludową.

Część europosłów tej frakcji, zasiadających w komisji środowiska europarlamentu, zmieniła stanowisko i zagłosowała za propozycją Komisji Europejskiej.

W zamyśle KE opóźnienie aukcji pozwoleń na emisję CO2 ma podnieść ich niską obecnie cenę i zmobilizować firmy do zielonych inwestycji. Polska uważa jednak, że to ingerencja w rynek i wskazuje, że może stracić na tym 1 mld euro w latach 2013 – 2020

Poseł Jan Szyszko, były minister ochrony środowiska podkreśla, że opóźnienie aukcji części pozwoleń na emisję CO2 to cios w Polską gospodarkę i porażka obecnego rządu.

 – To bardzo przykra wiadomość. Ta wiadomość bardzo mocno będzie ingerowała w polską energetykę i przemysł. To jest wzrost energii, blokowanie polskich tradycyjnych zasobów energetycznych tj. węgiel kamienny i brunatny; w przyszłości nawet gaz łupkowy.  To oczywiście wiąże się ze wzrostem cen. To również wielka porażka obecnego rządu, który niefrasobliwie przyjął pakiet klimatyczno-energetyczny. Równocześnie zupełnie niefrasobliwie rząd zgadza się na to, aby Komisja Europejska zmieniała zasady gry w tym pakiecie – podkreślił poseł Jan Szyszko.

RIRM

drukuj