fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Z. Ziobro: Główna przyczyna problemu sądownictwa to nie procedury, a rozrośnięta korporacja

Warto zastanowić się nad tym, że główna przyczyna problemu polskiego sądownictwa nie leży w procedurach, a w rozrośniętej, rozbuchanej korporacji, która działa niczym państwo w państwie – podkreślił w czasie debaty w Senacie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Senat w środę po godz. 11.00 rozpoczął rozpatrywanie nowelizacji ustaw sądowych, która rozszerza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Senackie komisje opowiedziały się za odrzuceniem noweli w całości.

Przed przerwą zadawano pytania dot. nowelizacji ustaw sądowych senatorom sprawozdawcom komisji ustawodawczej oraz praw człowieka, praworządności i petycji – reprezentującej większość wicemarszałek Gabrieli Morawskiej-Staneckiej (Lewica) i senatorowi z mniejszości Markowi Pękowi (PiS).

„Rozmawiamy dziś o problemie, który – można powiedzieć – narasta w świadomości Polaków przez ostatnie 30 lat i żaden rząd rozwiązać go nie mógł i nie potrafił. Problemie niesprawnego, uwikłanego polskiego sądownictwa” – mówił w czasie senackiej debaty szef MS Zbigniew Ziobro.

Jak podkreślił, wielu Polaków chciałoby, by sądownictwo było „sprawne, profesjonalne, by na czas rozwiązywało konflikty prawne, z którymi obywatele trafiają do sądu”.

„Ja mam dzisiaj pytanie: skąd ta bezradność, skąd ta niemoc wszystkich rządów po kolei, jeśli patrzymy na przekrój wszystkich lat od 1989 roku, które nie mogły sobie poradzić z tym narastającym problemem?” – pytał.

Zbigniew Ziobro wskazał, że szukając odpowiedzi na to pytanie, wielu ekspertów wiązało nadzieje ze zmianami procedur prawnych i przyśpieszeniem postępowań.

„I tutaj możemy patrzeć na dorobek poszczególnych rządów (…) I co? I nic” – mówił szef MS.

Dodał, że Polska należy do czołówki państw UE pod względem wielkości środków finansowych angażowanych z budżetu państwa na sądownictwo.

„I dalej nic, dalej rezultaty mierne” – mówił.

„Dlatego warto zastanowić się nad taką oto refleksją, która gdzie indziej upatruje głównej przyczyny problemu polskiego sądownictwa – nie w procedurach, nie w pieniądzach, ale w rozrośniętej, rozbuchanej korporacji, która stała się korporacją działającą niczym państwo w państwie, która znalazła się poza jakimkolwiek mechanizmem kontroli demokratycznej, która (…) wyżej przedkładała interesy egoistyczne i korporacyjne nad interesy całego społeczeństwa, któremu sprawne sądownictwo miało służyć” – powiedział Zbigniew Ziobro.

PAP

drukuj