fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] W. Skurkiewicz: Prezydent A. Duda leci do Waszyngtonu na zaproszenie prezydenta USA. Będą omawiane kwestie bezpieczeństwa, obronności oraz te dot. współpracy polsko-amerykańskiej

Prezydent Andrzej Duda leci do Waszyngtonu na spotkanie z Donaldem Trumpem, na zaproszenie prezydenta USA. To jest dodatkowy wymiar tej wizyty. To pierwsza wizyta gościa zagranicznego w Waszyngtonie, na zaproszenie prezydenta Stanów Zjednoczonych od momentu pandemii koronawirusa. Podczas tej wizyty omawiane będą kwestie bezpieczeństwa, obronności oraz te dotyczące współpracy polsko-amerykańskiej – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.

Prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem będzie rzecznikiem regionu i interesu sojuszniczego – powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Zapewnił, że będą „dobre wieści z Waszyngtonu” po spotkaniu przywódców Polski i USA. [czytaj więcej]

Wojciech Skurkiewicz zwrócił uwagę, że spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Donaldem Trumpem to bardzo ważna wizyta.

– Prezydent Andrzej Duda leci do Waszyngtonu na spotkanie z Donaldem Trumpem, na zaproszenie prezydenta Trumpa. To jest dodatkowy wymiar tej wizyty. Warto zaznaczyć, że to jest pierwsza wizyta gościa zagranicznego w Waszyngtonie, na zaproszenie prezydenta Stanów Zjednoczonych, od momentu pandemii koronawirusa. Andrzej Duda będzie pierwszym prezydentem, który będzie gościł w Waszyngtonie w Stanach Zjednoczonych od szeregu miesięcy. Bez wątpienia podczas tej wizyty będą omawiane kwestie bezpieczeństwa, kwestie obronności, kwestie dotyczące współpracy polsko-amerykańskiej – wskazał Wojciech Skurkiewicz.

Jak przypomniał wiceminister obrony narodowej, Donald Trump podczas wypowiedzi w ciągu ostatnich dni, wskazywał jednoznacznie, że „wojska amerykańskie będą wycofywane z części terenów naszych zachodnich sąsiadów – z Niemiec”.

– Ta liczba żołnierzy – 35 tys. będzie ograniczona do 25 tys., więc bez wątpienia rozmowy będą skupione na tym, aby część spośród tych żołnierzy trafiła do Polski. Żeby również w Polsce ta obecność wojsk amerykańskich była zdecydowanie o wiele większa niż do tej pory. Wiele różnego rodzaju przekłamań pojawia się w przestrzeni publicznej. Wojska amerykańskie pojawiły się w Polsce już w formule większych ćwiczeń, związków, w formie brygadowej grupy bojowej w styczniu 2017 roku decyzją szczytu NATO w Warszawie. (…) Dziś żołnierzy amerykańskich w Polsce mamy ok. 5 tysięcy. Wiemy również, że zgodnie z podpisanym i przyjętym porozumieniem w ubiegłym roku, podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, ta liczba żołnierzy amerykańskich będzie zwiększana o 1000 dodatkowych żołnierzy. W najbliższym czasie będzie w Polsce stacjonowało 6 tys. żołnierzy amerykańskich, a może jeszcze i ta liczba będzie zwiększana na mocy decyzji, które pewnie będą zapadały w najbliższym czasie. Może już w środę 24 czerwca – powiedział wiceminister obrony narodowej.

Gość audycji „Aktualności dnia” zauważył, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce to przede wszystkim duży sukces prezydenta Andrzeja Dudy i jego dobrych kontaktów ze stroną amerykańską i prezydentem Stanów Zjednoczonych.

– Wielki sukces prezydenta Andrzeja Dudy to również to, że wreszcie mamy w Polsce najbardziej na wschód wysunięte dowództwo wojsk amerykańskich. To dowództwo, które ma siedzibę w Poznaniu. Ono jest decydujące o tym jak funkcjonują żołnierze armii amerykańskiej w Polsce, ale również i na wschodniej flance NATO. To wszystko pokazuje jak te relacje się odbywają i jak one się rozwijają. Te relacje naprawdę są bardzo dobre i oby się tak w dalszym ciągu rozwijały – podkreślił Wojciech Skurkiewicz.

Na dwa dni przed wizytą w USA – prezydent Andrzej Duda rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO. [więcej]

– Panowie wymieniali się spostrzeżeniami, informacjami w kontekście również wizyty prezydenta Polski za oceanem i możliwych scenariuszy, które będą w najbliższym czasie rozwijane, jeżeli chodzi o kwestie dotyczące obronności, jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO wskazał polityk.

Jak zaznaczył rozmówca Radia Maryja „dziś gwarantem bezpieczeństwa, nie tylko w Europie czy naszej części Europy, ale również w różnych innych rejonach świata, są żołnierze Sojuszu Północnoatlantyckiego, czy wręcz żołnierze armii amerykańskiej”.

– Dziś, jeżeli ktoś twierdzi, że niepotrzebni są w Polsce żołnierze amerykańscy czy niepotrzebni są żołnierze Sojuszu Północnoatlantyckiego, którzy ćwiczą, zgrywają się z żołnierzami polskimi, to albo mentalnie tkwi jeszcze w minionej epoce, albo wciąż tęskni za blokiem, gdzie kluczową rolę odgrywała Moskwa i wszystkie decyzje szły z Kremlem. Absolutnie nie ma zgody dziś na to, aby lansować w Polsce, czy w naszej części Europy taki pogląd, bo przyjmując ten tok myślenia tzn., że jeżeli chcielibyśmy być bezpieczni i nie czuć się zagrożeni ze strony jakiegokolwiek sąsiada czy to z Zachodu, czy ze Wschodu, to znaczy, że optymalnym rozwiązaniem byłoby zniesienie swojej armii, zlikwidowanie swojego wojska i ogłoszenie neutralności. (…) Dziś polska armia, polskie wojsko, które liczy już ponad 100 tys. żołnierzy, do tego trzeba doliczyć 26 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej – naprawdę sobie bardzo dobrze radzi i te działania, które są podejmowane wspólnie z naszymi sojusznikami czy to ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, ale również i z Chorwacji i innych krajów w formie różnego rodzaju ćwiczeń, zgrywania zdolności operacyjnych jednoznacznie wskazują, że to są działania oczekiwane i pożądane podsumował wiceminister obrony narodowej.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z udziałem Wojciecha Skurkiewicza można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj