fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] A. Moskwa o Rejsie Niepodległości: Chcieliśmy pokazać polskie morze, którego „Dar Młodzieży” jest najlepszym ambasadorem

Myśleliśmy nad dobrym pomysłem na uczczenie 100. rocznicy odzyskania niepodległości i tak z różnych pomysłów zebrała się ta piękna koncepcja rejsu, bo jak można lepiej promować Polskę niż przez młodych. To, co mamy silne, to gospodarka morska. Chcieliśmy pokazać polskie morze. „Dar Młodzieży” jest najlepszym ambasadorem – powiedziała wiceminister Anna Moskwa w środowych „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam.

28 marca bieżącego roku „Dar Młodzieży” wrócił do portu w Gdyni. Na morzu spędził ponad 10 miesięcy. O jego rejsie w programie „Rozmowy niedokończone” opowiadali: wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Anna Moskwa, były komendant „Daru Młodzieży” kpt. Marek Marzec oraz uczestnicy rejsu: Aleksandra Szelągowska, Anna Różycka i Wojciech Chamier-Ciemiński.

Wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej wskazała, że rejs „Daru Młodzieży” był najlepszym ambasadorem polskości.

– Myśleliśmy nad dobrym pomysłem na uczczenie 100. rocznicy odzyskania niepodległości i tak z różnych pomysłów zebrała się ta piękna koncepcja rejsu, bo jak można lepiej promować Polskę niż przez młodych. To, co mamy silne, to gospodarka morska. Chcieliśmy pokazać polskie morze. „Dar Młodzieży” jest najlepszym ambasadorem. Z tych wszystkich koncepcji, konkursu dla młodzieży, który objął całą Polskę, zrodziła się koncepcja zorganizowania tego rejsu – powiedziała wiceminister Anna Moskwa.

Pierwowzorem „Daru Młodzieży” była fregata Dar Pomorza.

– „Dar Pomorza” to była pierwsza moja miłość w życiu i do dnia dzisiejszego ta miłość została. Dla młodego człowieka duży żaglowiec to jest kapitalna, bardzo dobra rzecz. Myśmy wchodzili na maszt bez pasów, oni teraz mają pasy bezpieczeństwa. Uważam, że czego nam brakowało, to snu. Mieliśmy wówczas tak napięte terminy tak, że brakowało nam snu. Z dużą sympatią wspominam „Dar Pomorza” – stwierdził kpt. Marek Marzec, były komendant Daru Młodzieży.

O konkursie dowiedziałam się przez Facebooka – powiedziała Aleksandra Szelągowska, jedna z uczestniczek rejsu.

– Mój instruktor harcerstwa wstawił link konkursowy. Bardzo spodobała mi się idea rejsu, wstawiłam więc zdjęcie konkursowe: było to zdjęcie w mundurze harcerskim. Zdobyłam odpowiednią liczbę głosów, dostałam się do drugiego etapu, dzięki temu znalazłam się w ekipie rejsowej – wskazała uczestniczka rejsu.

Zawsze była we mnie chęć wyjścia w morze – podkreślił Wojciech Chamier-Ciemiński, uczestnik rejsu.

– Natomiast jeśli chodzi konkretnie o Rejs Niepodległości, to w sumie zawdzięczam uczestnictwo w nim mojemu przyjacielowi Łukaszowi. To było zdecydowanie niesamowite doświadczenie. Miałem już wcześniej okazję żeglować, z tym że nigdy na tak pięknym żaglowcu. To jest jedna z piękniejszych rzeczy, widok żaglowca pod pełnymi żaglami. Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w takim wydarzeniu – mówił uczestnik wyprawy.

Ja z kolei dowiedziałam się o tym rejsie od przyjaciół – zaakcentowała Anna Różycka, uczestniczka rejsu.

– Wzięłam udział w konkursie i wrzuciłam tam zdjęcie mojej małej ojczyzny – mojej drużyny harcerskiej, i tak naprawdę pierwsze takie doświadczenie z żeglarstwem było tydzień przed wyruszeniem w mój etap rejsu. Tak to się zaczęło, myślę, że będę to kontynuować – podsumowała Anna Różycka.

Cały program „Rozmowy niedokończone” z wiceminister Anną Moskwą, kapitanem Markiem Marcem i uczestnikami rejsu „Daru Młodzieży” mogą Państwo obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj