fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Sejmowa komisja śledcza przesłuchała ostatniego świadka związanego z UOKiK

Sejmowa komisja śledcza do spraw Amber Gold przesłuchała dziś Małgorzatę Krasnodębską–Tomkiel, byłą Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Była ona ostatnim przesłuchiwanym świadkiem związanym z UOKiK.

Była prezes Urzędu mówiła, że jest jej przykro, że klienci firmy Marcina P. zostali poszkodowani, ale nie czuje się winna.

Zeznała, że w oparciu o ówczesną wiedzę i posiadane instrumenty UOKiK zrobił w tej sprawie to, co uważał, że może zrobić. Wskazała też, że urzędnikom zabrakło wiedzy o tym, czym było Amber Gold.

UOKiK to kolejna instytucja rządowa, która nie podjęła działań, które ochroniłyby klientów firmy Marcina P. – powiedział po przesłuchaniu poseł Jarosław Krajewski, członek komisji.

– Po raz kolejny musimy stwierdzić, że UOKiK jest kolejną instytucją rządową, która w latach 2009-2012 wtedy, kiedy funkcjonowała cała grupa Amber Gold nie stanęła na wysokości zadania. Nie podjęła skutecznych działań, które uchroniłyby klientów przed wpłatami do Amber Gold jako piramidy finansowej. W tym przypadku ja patrzę na zaniedbania UOKiK jako element większej całości. Jeżeli chodzi o UOKiK to uzyskaliśmy jednoznaczną informację ze strony kancelarii premiera Donalda Tuska nie było żadnych informacji, żadnych próśb o podjęcie działań, które cechowałoby zapobieganie działaniom Amber Gold –  mówił poseł PiS.

Krasnodębska-Tomkiel zeznała też, że w sprawie Amber Gold nie było żadnych skarg, dlatego działania UOKiK miały charakter standardowy, ogólny i w pierwszej kolejności sprawdzono wzorce umowne.

W ramach tzw. piramidy finansowej, Amber Gold oszukała w sumie blisko 19 tys. klientów spółki. Straty szacuje się na blisko 851 mln zł.

RIRM

drukuj