fot. E. Sądej/Nasz Dziennik

Pierwsze czytanie projektu o sieci szpitali na sejmowej Komisji Zdrowia

W myśl nowych przepisów w tzw. sieci znajdą się szpitale, które od co najmniej 2 lat mają umowę z NFZ i w których funkcjonuje izba przyjęć lub szpitalny oddział ratunkowy. Placówki te będą miały zagwarantowaną ciągłość finansowania.

Proponowane zmiany spotkały się z krytyką m.in. Platformy Obywatelskiej i części lekarzy. Według nich przepisy doprowadzą do wydłużenia kolejek i likwidacji części placówek.

Poseł Krzysztof Ostrowski z sejmowej Komisji Zdrowia podkreśla, że nowe regulacje umożliwią lepszą i bardziej całościową opiekę nad pacjentami.

Może mniejsza liczba jednostek szpitalnych, ale lepiej wyposażona, lekarze lepiej wyszkoleni  i większa liczba operacji. Zawsze większa liczba operacji, to lepsza jakość usług. Inaczej wygląda operatywa, gdy dana operacja wykonywana jest w szpitalu osiem razy na rok czy dwadzieścia razy na rok, a inaczej, gdy dwieście czy trzysta razy w ciągu roku. Jest dużo przesłanek, że ta ustawa jest racjonalna, chociaż zagraża wielu interesom i zawsze każda zmiana budzi niepokój. Niestety, forsowanie tej zmiany w przypadku opozycji totalnej racjonalnie potęguje niepokój do entej – komentuje poseł Krzysztof Ostrowski.

Ustawa o sieci szpitali ma wejść w życie 1 października.

RIRM

drukuj