fot. X/@pisorgpl

Politycy PiS apelują do resortu obrony, aby wyciągał wnioski z trwającej wojny na Ukrainie przy zakupie bezzałogowych statków powietrznych

Politycy Prawa i Sprawiedliwości apelują do resortu obrony, aby wyciągał wnioski z trwającej wojny na Ukrainie przy zakupie bezzałogowych statków powietrznych. Jak podkreślają, drony to dziś konieczność do budowy potencjału obronnego.

Europoseł Michał Dworczyk i poseł Jarosław Krajewski wyrazili zaniepokojenie ogłoszonym na początku miesiąca postepowaniem na zakup ponad 6 tysięcy dronów. Europoseł zwrócił uwagę, że opis przedmiotu zamówienia jest niechlujny i niekompletny. Politycy PiS-u złożyli w tej sprawie interpelację do MON-u.

– Chyba już odniosła skutek, ponieważ pod koniec zeszłego tygodnia warunki zakupu, warunki tego postępowania zostały zmienione.  Część tych wniosków zamieszczonych w interpelacji zostało uwzględnionych, ale niestety tylko część. Dlatego zwracamy się do pana ministra obrony narodowej o pilne wyjaśnienie powyższych kwestii – informację, czy będzie dokonana korekta, uzupełnienie dokumentacji w tym zakresie, na który wskazujemy w naszej interpelacji i apelujemy do pana ministra, do pana premiera Kośniaka-Kamysza o interwencję w tej sprawie – zaznaczył europoseł Michał Dworczyk.

Jarosław Krajewski zauważył, że systemowe luki, które pojawiły się przy zamówieniu dronów, mogą skutkować nieefektywnym wydatkowaniem środków publicznych.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że bezpieczeństwo jest dzisiaj najważniejszym aspektem, o którym powinni rozmawiać odpowiedzialni politycy. I stąd, jako przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, zdajemy sobie sprawę z tego, że Polska powinna wyciągać wnioski z trwającej wojny i agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Polska musi być przygotowana, musimy zrobić wszystko, żeby uniknąć wojny. Stąd to wsparcie ze strony Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli chodzi o korektę zamówień publicznych, w taki sposób, żebyśmy mogli mówić o racjonalnym, odpowiedzialnym podejściu do zakupu dronów – podkreślił poseł Jarosław Krajewski.

Bezzałogowe statki powietrzne wykorzystuje obecnie zarówno Rosja, jak i Ukraina.

Politycy PiS zwrócili uwagę, że jedna ze 110 ukraińskich brygad na gorącym odcinku frontu w ciągu roku zużywa ponad 30 tysięcy dronów. Tymczasem w ciągu ostatnich lat Wojsko Polskie kupiło tysiąc bezzałogowców.

RIRM

drukuj