fot. PAP/Tytus Żmijewski

Manifestacje przeciwko niekontrolowanej migracji pokazują, że Polaków nie przekonują argumenty rządu

Manifestacje przeciwko niekontrolowanej migracji, jakie odbyły się w blisko 100 miastach, pokazują, że Polaków nie przekonują argumenty rządu. Tych, którzy wyszli na ulice, rzecznik Adam Szłapka oskarża o szczucie i podsycanie nienawiści. Odpowiedział mu poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.

„Marsze nie miały nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo. To była cyniczna gra polityczna, oparta na szczuciu i podsycaniu nienawiści. Prawo do manifestowania poglądów nie daje przyzwolenia na łamanie przepisów. […] Każde naruszenie zostanie skierowane do prokuratury. Podkreślam to jeszcze raz: nasze granice są szczelne, a procedury wizowe uporządkowane i pod pełną kontrolą” – wskazał Adam Szłapka, rzecznik rządu.

– Straszenie organizatorów, czy uczestników tych marszy jest jakimś gigantycznym nieporozumieniem. Wygląda na to, że rząd sam szuka sobie kłopotów. (…) Ludzi, którzy się tam zebrali nie przyszli manifestować jakieś treści polityczne, tylko czują się – oni i ich rodziny – autentycznie zagrożeni i chcieli wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co robi rząd, czyli – mówiąc wprost – pozwala Niemcom na masowy proces zawracania. To jest – według danych raportów niemieckich – kilkanaście tysięcy nielegalnych imigrantów – wskazał poseł Zbigniew Kuźmiuk.

TV trwam News

drukuj