fot. PAP/Radek Pietruszka

Policja zapowiada protest

Minimum 600 zł podwyżki domagają się funkcjonariusze policji. Na 23 lipca zapowiedzieli protest.

Będą też pisali listy do Ewy Kopacz z żądaniem podwyżki.

Do końca lipca ma zapaść decyzja o podziale 2 mld zł na wzrost uposażeń dla całej budżetówki, w tym służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych.

Andrzej Szary, przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ „Solidarność” Policjantów Województwa Wielkopolskiego, podkreśla, że waloryzacji płac nie było od siedmiu lat. Przypomina, że takie obietnice składał jeszcze premier Donald Tusk.

– Oczekujemy, że z tych 2 mld zł przynajmniej 600 na jednego funkcjonariusza trafi do służb mundurowych. Środowisko jest rozgoryczone sytuacją, jaka w tej chwili panuje w służbach. Chcemy pokazać, że nie można nas lekceważyć. Jedyną formą wymuszenia na stronie rządowej są protesty uliczne, których unikamy, ponieważ uważamy, iż służby mundurowe powinny służyć, a nie protestować. Jednak skoro rząd zaprasza nas do Warszawy, żebyśmy protestowali, to uczynimy to – zapowiedział Andrzej Szary.

Policjanci nie wykluczają też manifestacji w Brukseli. Najpierw jednak udadzą się do stolicy. Do nich przyłączą się także strażacy.

Ta grupa zawodowa w marcu rozpoczęła ogólnopolską akcję protestacyjną.  Podwyżka płac miałaby wejść w życie od przyszłego roku.

RIRM

drukuj