fot. flickr.com

Trwa akcja „Łapki na kierownicę” 

Trwa ogólnopolska kampania profilaktyczna „Łapki na kierownicę”. Uświadamia ona kierowców o niebezpieczeństwie związanym z używaniem telefonu komórkowego w czasie jazdy.

W ramach akcji kierowcy z telefonem w ręku zatrzymani przez policję otrzymują ulotki z ostrzegawczymi informacjami. Broszura zawiera również krótki test, który pozwala na przypomnienie sobie podstawowych zasad bezpieczeństwa.

O zagrożeniach, jakie płyną z korzystania z telefonu komórkowego podczas jazdy mówi Maciej Bednik, aspirant sztabowy z wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

– W ciągu jednej sekundy, jadąc 90 km/h, pokonujemy aż 25 m, a to tylko czas potrzebny do tego, żebyśmy zaobserwowali przeszkodę i nic więcej. Wybierając nr telefonu do przyjaciela czy rodziny, jednocześnie trzymając w ręku telefon komórkowy i jadąc – ten czas potrzebny do wybrania numeru to aż 12 sekund. W tym czasie, jadąc z prędkością 90 km/h, pokonujemy 300 m nie koncentrując się na tym, na czym kierowca powinien się koncentrować, czyli na: obserwowaniu drogi, zmiennych warunków drogowych, właściwej reakcji. Przejeżdżamy ten czas nie mając pełnej kontroli nad samochodem, to może być przyczyną nieszczęść na drogach – zwraca uwagę Maciej Bednik.

Za jazdę z telefonem w ręku można otrzymać mandat w wysokości 200 zł i 5 punktów karnych. Według danych Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w 2016 r. za to wykroczenie funkcjonariusze wystawili ponad 91 tys. mandatów.

RIRM

drukuj