fot. PAP/Maciej Kulczyński

Polacy upamiętnili katastrofę smoleńską

Setki ludzi z Warszawy, a także z innych zakątków Polski, wzięły udział w obchodach ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej.   Potrzeba poczucia wspólnoty i jedności – o tym mówili uczestnicy wtorkowych uroczystości.

Ósma rocznica katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku była wyjątkowa – na placu marsz. Józefa Piłsudskiego odsłonięto pomnik upamiętniający 96 ofiar tragicznego lotu do Smoleńska. [czytaj więcej]

Uroczystościom towarzyszyła modlitwa i wspomnienia.

– Coś strasznego. Kiedy ta wstrząsająca wieść doszła do nas przez media, to było porażające. Człowiek stał jak słynna skamieniała żona Lota – mówił uczestnik uroczystości.

– To było niedowierzanie. Zastanawialiśmy się, czy może ktoś przeżył. Cały czas była nadzieja, że ktoś przeżyje. Jednak później okazało się, że nikt nie przeżył. Chociażby jedna osoba przeżyła, to byłaby ta relacja, co się wydarzyło – akcentowała jedna z uczestniczek.

10 kwietnia 2010 r. polska delegacja udała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Na pokładzie samolotu TU-154M było 96 osób, m.in. prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią. Nikt nie przeżył katastrofy.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj