fot. flickr.com

Podlascy rolnicy chcą odstrzału dzików

Rolnicy w Podlaskiem domagają się odstrzału dzików oraz „uczciwych” odszkodowań za wyrządzone szkody. Wczoraj w tej sprawie protestowali przed Urzędem Wojewódzkim w Białymstoku.

Obecnie na terenie czterech powiatów w Podlaskiem graniczących z Białorusią,  w związku z wykryciem kilku przypadków afrykańskiego wirusa pomoru świń, zakazano polowań bez zgody powiatowego lekarza weterynarii.

Rolnicy apelują, że populacja dzików jest zbyt liczna i zwierzęta niszczą ich uprawy. Ponadto uważają, że odszkodowania, jakie otrzymują od organizacji łowieckich, nie rekompensują strat.

Rolnicy w piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska żądają rozwiązania problemów populacji dzików i odszkodowań, a także ustalenia polityki w stosunku do hodowli wieprzowiny.

To arogancja obecnego rządu PO-PSL oraz brak działań z jego strony zmusiły rolników do protestu – podkreślił poseł PiS Krzysztof Jurgiel, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa.

– To oczywiście wina rządu, a w tym przypadku ministrów: Sawickiego i Kalemby. Od 2008 roku, kiedy na komisji rolnictwa wysłuchaliśmy informacji o wystąpieniu pierwszego przypadku afrykańskiego pomoru świń w Rosji, wiadomo było, że może to przyjść do Polski. Okazało się, że rząd nie jest do niczego przygotowany. Uważam, że powinien powstać postulowany przez nas sposób, aby za odszkodowania odpowiadał Skarb Państwa reprezentowany przez starostę. Należałoby wesprzeć te środki, które są zbierane przez leśniczych, koła łowieckie, środkami np. drugiego filara Wspólnej Polityki Rolnej – tłumaczy polityk.

Jeżeli do końca sierpnia postulaty rolników nie zostaną spełnione, niewykluczone, że podejmą oni kolejne akcje protestacyjne.

RIRM

drukuj