PO krytykuje decyzję prezydenta

Rzecznik rządu Ewy Kopacz krytykuje decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie terminu pierwszego posiedzenia Sejmu.

Data 12 listopada została wybrana bardzo niefortunnie – stwierdził Cezary Tomczyk. Dodał, że tego dnia na nieformalnym szczycie UE w sprawie uchodźców na Malcie może zabraknąć polskiego premiera.

To próba niepotrzebnego zaognienia sytuacja w kraju – ocenił poseł Witold Waszczykowski, były wiceszef MSZ.

– Jeśli jest to szczyt nieformalny, czyli taki, na którym nie będą zapadać decyzje, a odbędą się tylko ogólne konsultacje, to może być obsłużony przez naszą ambasadę, przez naszego przedstawiciela w Brukseli, który zbierze te opinie i przedstawi nowemu rządowi. Ja nie widzę tutaj większego problemu. Jeśli ze strony rządu są jakieś zastrzeżenia do tej daty, to można było oczekiwać, że prezydent Rady Europejskiej pan Donald Tusk wcześniej skonsultował tą kwestię i z rządem polskim i z prezydentem Polski. Widocznie jednak nie zdecydował się na taki gest – zwrócił uwagę poseł Witold Waszczykowski.

Szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska poinformowała, że pierwsze posiedzenie Sejmu rozpocznie się w czwartek, 12 listopada o godz. 13.00. Tego samego dnia o godz. 17.00 rozpocznie się natomiast pierwsze posiedzenie Senatu.

Na posiedzeniu premier Ewa Kopacz złoży dymisję swojego rządu. Skład nowego rządu mamy poznać w poniedziałek.

RIRM

drukuj