fot. PAP

PiS zawiadomił prokuraturę ws. zakupu okrętów podwodnych

Posłowie PiS Mariusz Antoni Kamiński i Jacek Sasin zawiadomili Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta o możliwości popełnienia przestępstwa w związku ze sprawą zakupu okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej. 

Mamy do czynienia z wielką aferą korupcyjną – nie tylko w MSW i MSZ – nieprawidłowości są również w resorcie obrony – podkreślają politycy Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa dotyczy gen. Waldemara Skrzypczaka, który był dotychczas odpowiedzialny za zakup sprzętu dla armii.

Poseł Jacek Sasin w odpowiedzi na pierwszą interpelację otrzymał zapewnienia szefa MON, że postępowanie przetargowe będzie otwarte i nie ma mowy o żadnych ustaleniach pozaprawnych. Jednak już w odpowiedzi na kolejne zapytanie poselskie, dotyczące prośby o wyjaśnienie, na jakim etapie jest postępowanie – wiceminister poinformował, że została stworzona specyfikacja zamówienia. Natomiast preferowany niemiecki okręt typu 212A nie spełniał podstawowych wymogów (jakie ustalono wcześniej) dlatego powołana zostanie nowa komisja.

Fragment odpowiedzi gen. Skrzypczaka brzmi następująco: „Informuję, że analiza dokonana w resorcie wykazała, iż wskazany okręt nie spełnia wszystkich obligatoryjnych wymagań taktyczno-technicznych opracowanych przez gestora sprzętu wojskowego, w tym w szczególności w zakresie układu napędowego, uzbrojenia rakietowego oraz systemu ratowniczego. Minister obrony narodowej na wniosek szefa Sztabu Generalnego WP wyraził zgodę na powołanie grupy specjalistycznej do weryfikacji wymagania operacyjnego na okręt podwodny 212A” – zacytował fragment pisma gen. Skrzypczaka, poseł Jacek Sasin.

Parlamentarzysta ma nadzieje, że po ujawnieniu tych informacji Prokurator Generalny zainicjuje postępowanie wyjaśniające. Wysocy urzędnicy państwowi mogli wziąć łapówki, tym bardziej, że taka sytuacja ma miejsce przy innych rządowych przetargach – dodał poseł Jacek Sasin.

Ponadto poseł podkreślił, że sprawa może mieć charakter polityczny i dotyczyć porozumienia na najwyższych szczeblach władzy.

Słyszymy z nieoficjalnych informacji, że być może doszło do jakiegoś porozumienia międzynarodowego, które ma powodować, że taki, a nie inny okręt będzie dostarczony polskiej marynarce. To świadczyłoby o tym, że ci, którzy decydują o takich porozumieniach, w świadomy sposób obniżają obronność kraju. Okręt typu 212A ma jedną podstawową wadę, nie może przenosić rakiet samosterujących, a tym samym nie może stanowić skutecznego narzędzia odstraszającego te siły i państwa, które ewentualnie chciałyby zagrozić naszemu bezpieczeństwu – zaznaczył poseł Jacek Sasin.

Dwa okręty dla Marynarki Wojennej mają kosztować 5 mld zł.

Natomiast Gdyńska Prokuratura Wojskowa postawiła kolejne zarzuty osobom podejrzanym o korupcję przy przetargach na ochronę obiektów wojskowych.  W sprawie podejrzane są cztery osoby, a wartość przetargów, w których miały pojawić się nieprawidłowości, to ponad 25 mln zł.

Głównym podejrzanym w tej sprawie jest Piotr G. – komendant ochrony z Centrum Wsparcia Teleinformatyki i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Z informacji policji wynika, że wojskowy z Centrum Wsparcia Teleinformatycznego wszedł w układ z przedstawicielem firmy ochroniarskiej. Według policji wojskowy miał przekazać przedstawicielowi firmy informacje dotyczące ofert (w tym np. proponowanej ceny) złożonych w przetargu przez konkurencyjne firmy.

RIRM

drukuj