PiS naciska na prezesa NIK, aby ten podał się do dymisji

Prawo i Sprawiedliwość czeka na dymisję prezesa NIK-u Mariana Banasia do przyszłego tygodnia – poinformowała marszałek Sejmu Elżbieta Witek. W przypadku jej braku niewykluczone są zmiany w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli. Już teraz CBA złożyło do prokuratury zawiadomienie po kontroli oświadczeń majątkowych Mariana Banasia.

Prawo i Sprawiedliwość wciąż czeka na dymisję prezesa NIK Mariana Banasia – mówi marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

– Nie wpłynęła taka decyzja. Być może pan prezes zmieni zdanie, ja czekam – jeśli taka będzie jego wola, to nie było nigdzie powiedziane, że to musi być dzisiaj, może być w przyszłym tygodniu – zaznacza Elżbieta Witek.

Dymisji zażądało kierownictwo PiS po wczorajszym spotkaniu z Marianem Banasiem. Ustawa o Najwyższej Izbie Kontroli przewiduje możliwość odwołania prezesa NIK przez Sejm, ale pod trzema warunkami. Żadnych z nich nie spełnia w tej chwili Marian Banaś. Partia rządząca nie wyklucza w związku z tym zmian ustawowych.

– Klub wtedy będzie pracował nad zmianami legislacyjnymi, ale zgodnymi z konstytucją. Nie będzie to wymagało to zmiany konstytucji – zapewnia Elżbieta Witek.

Chodzi o wrześniowy materiał stacji TVN, w którym poinformowano, że do oświadczenia majątkowego prezes NIK Marian Banaś nie wpisał zabezpieczenia pod kamienicę w Krakowie dwumilionowego kredytu zaciągniętego przez syna. Zastrzeżenia budził niski czynsz na wynajem nieruchomości. W budynku miano oferować pokoje na godziny.

CBA sprawdziło oświadczenia majątkowe Mariana Banasia za lata 2015-2019.  Teraz skierowano zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia.

– W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Mariana Banasia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu – tłumaczy rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Marian Banaś zaprzecza zarzutom. Jak mówi, jest gotowy do składania wszelkich wyjaśnień.

– Każdy z tych zarzutów to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo – twierdzi Marian Banaś.

Należy poczekać na wyniki działań prokuratury – podkreśla politolog dr Lucyna Kulińska

– Pan Banaś dokonał w instytucjach, w których pracował, dosyć zdecydowanej czystki usuwając stamtąd ludzi, którzy byli powiązani ze służbami dawnego SB, WSI i tym podobnych ludzi. Była to dosyć duża ilość, więc można powiedzieć, że ustawił całe to gremium przeciwko sobie – wskazuje dr Lucyna Kulińska.

Posłowie Platformy Obywatelskiej domagają się władz dalszych dymisji. Zawiodły służby specjalne – przekonuje poseł Platformy Marcin Kierwiński.

– Żądamy dymisji pana Mariusza Kamińskiego, żądamy dymisji pana Macieja Wąsika. Oni jako koordynatorzy służb specjalnych w tej sprawie nie zadziałali – akcentuje poseł Marcin Kierwiński.

To zarzuty o charakterze politycznym – odpowiada senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Nie znamy wszystkich okoliczności całej tej sprawy. Wiemy, że to działania kontrolne CBA zaczęły się w kwietniu, a więc jeszcze na długo przed wyborem pana Mariana Banasia na urząd prezesa NIK – przypomina Jan Maria Jackowski.  

Wybór nowego prezesa NIK musi wymagać zgody Senatu, co może być problemem dla PiS – zaznacza politolog Piotr Siekański.

– Większość w Senacie ma opozycja, więc jest to w tej chwili niewykonalne, żeby przeforsować kandydaturę własnego kandydata – podkreśla Piotr Siekański.   

Opozycja przekonuje jednak, że jest otwarta na dyskusje o każdym nazwisku.

TV Trwam News

drukuj