PiS chce zniesienia BTE

Bankowy Tytuł Egzekucyjny od kilku lat co roku wręczany jest blisko milionowi Polaków. W Sejmie procedowany jest projekt ustawy znoszącej tzw. BTE. Jego autorem są posłowie PiS.

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu odrzucenia dokumentu domagała się PO. Jednak przeciwko wnioskowi o odrzucenie projektu zagłosowały wszystkie kluby opozycyjne a dodatkowo 8 polityków partii współrządzącej z PSL. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja.

– BTE to piekielne narzędzie, które zniszczyło niejedną firmę, a tysiące polskich rodzin doprowadziło na skraj bankructwa. Wysoka Izbo, tytuł egzekucyjny to egzekucja dla tych, którzy wpadli w tarapaty kredytowe. Kto jest temu winien? Winien jest Donald Tusk – mówił poseł Marek Matuszewski z PiS.

Poseł Adam Abramowicz przedstawiciel wnioskodawców podkreślał, że w 2009 roku banki wystawiły 707 tys., tytułów egzekucyjnych rok później to aż 1 mln 50 tys. dokumentów, a w 2011 prawie milion. Natomiast tylko 50 osób na milion skorzystało z wystąpienia przeciw egzekucji.

– Banki nam mówią, że świadczy to o tym, że tak wspaniale wystawiają te tytuły, że nie ma żadnego sporu, że wszyscy jak te owce poddają się strzyżeniu prawie dobrowolnie. Jeśli pomyśli się logicznie, to na 1 mln tytułów nie może być 50 spaw spornych. Jest ich o wiele więcej. Dzisiaj Polacy którzy są poddani temu tytułowi nie mają żadnych szans w starciu z ogromnymi instytucjami finansowymi. Możliwość wystawienia BTE pozbawia ich możliwości obrony – tłumaczył poseł Adam Abramowicz.

Opinie negatywne w stosunku do Bankowego Tytułu Egzekucyjnego wydały UOKiK, KNF i Powiatowego Rzecznika Konsumentów oraz RPO.

Jerzy Bielewicz prezes stowarzyszenia Przejrzysty Rynek przypomina, że BTE zostało wprowadzone jeszcze za czasów komunistów. Dopiero w 1997 nastąpiły zmiany jednak tylko kosmetyczne.

– Sad musi nadać klauzule wykonawczą BTE. Według zapisów obecnie obowiązującego prawa, może tylko sprawdzić czy bank dostarczył właściwe dokumenty. Natomiast nie może sprawdzić czy bank nie sfałszował tych dokumentów. Sąd przystawia swoją pieczęć w ciągu trzech dni, bez sprawdzenia czy zasadność roszczeń banku jest uczciwa, czy też może bank posłużył się oszustwem. Z taką klauzulą wykonawczą bank idzie prosto do komornika, który zajmuje własność przedsiębiorcy, konta bankowe czy też pobory – podkreśla Jerzy Bielewicz.

RIRM

drukuj