fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Pigułka „dzień po” pod lupą rządu

Ministerstwo Zdrowia analizuje przepisy dopuszczające do sprzedaży bez recepty osobom powyżej 15 lat pigułkę wczesnoporonną „ellaOne”. Prace mają sprawdzić, czy dostępność tabletki bez recepty – szczególnie dla osób nieletnich – jest rozwiązaniem właściwym.

To deklaracja w dobrym kierunku, która powinna doprowadzić do nowych zapisów prawa – wskazuje europoseł Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczpospolitej.

– Samo tolerowanie środków o działaniu poronnym, nawet jeżeli jest to czynność wtórna, nawet jeżeli pierwotnie taki preparat ma działać antykoncepcyjnie, to kiedy ma działanie poronnie, to jest to całkowicie nielegalne. Ludzie, którzy znajdują się w sporze ze strefą polityczną mówili otwarcie, że środki poronne na rynku pozostają w sprzeczności z polskim prawem. Tę sprawę trzeba wyegzekwować. Nie tylko w 20 proc., ale w całości, ponieważ jest to kwestia prawa do życia. Tego powinniśmy oczekiwać – mówi Marek Jurek.

Sprzedaż tzw. pigułki „dzień po” dopuściła w styczniu Komisja Europejska. Polskie Ministerstwo Zdrowia informowało wtedy, że tabletka będzie dostępna w kraju, bo odbiorcą decyzji jest firma wprowadzająca ją na rynek, a ani rząd, ani ministerstwo nie są stroną w tej sprawie.

Przeciwko sprzedaży bez recepty środka wczesnoporonnego wystąpiło wiele środowisk prorodzinnych i pro-life, a także Konferencja Episkopatu Polski.

RIRM

drukuj