Pigułka „dzień po” pod lupą rządu

Ministerstwo Zdrowia analizuje przepisy dopuszczające do sprzedaży bez recepty osobom powyżej 15 lat pigułkę wczesnoporonną „ellaOne”. Prace mają sprawdzić, czy dostępność tabletki bez recepty – szczególnie dla osób nieletnich – jest rozwiązaniem właściwym.

To deklaracja w dobrym kierunku, która powinna doprowadzić do nowych zapisów prawa – wskazuje europoseł Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczpospolitej.

– Samo tolerowanie środków o działaniu poronnym, nawet jeżeli jest to czynność wtórna, nawet jeżeli pierwotnie taki preparat ma działać antykoncepcyjnie, to kiedy ma działanie poronnie, to jest to całkowicie nielegalne. Ludzie, którzy znajdują się w sporze ze strefą polityczną mówili otwarcie, że środki poronne na rynku pozostają w sprzeczności z polskim prawem. Tę sprawę trzeba wyegzekwować. Nie tylko w 20 proc., ale w całości, ponieważ jest to kwestia prawa do życia. Tego powinniśmy oczekiwać – mówi Marek Jurek.

Sprzedaż tzw. pigułki „dzień po” dopuściła w styczniu Komisja Europejska. Polskie Ministerstwo Zdrowia informowało wtedy, że tabletka będzie dostępna w kraju, bo odbiorcą decyzji jest firma wprowadzająca ją na rynek, a ani rząd, ani ministerstwo nie są stroną w tej sprawie.

Przeciwko sprzedaży bez recepty środka wczesnoporonnego wystąpiło wiele środowisk prorodzinnych i pro-life, a także Konferencja Episkopatu Polski.

RIRM

drukuj