fot. PAP

Pełnomocnik rządu ds. górnictwa jedzie na Śląsk

Pełnomocnik rządu ds. górnictwa Wojciech Kowalczyk pojedzie dziś na Śląsk. Ma rozmawiać z samorządowcami i być może również z górnikami. Górnicze związki podkreślają, że usiądą do rozmów, jeżeli założenia tzw. planu naprawczego dot. m.in. likwidacji kopalni zostaną odrzucone.

Wczoraj strona społeczna wystosowała list do premier Ewy Kopacz. Wyraziła w nim gotowość do podjęcia negocjacji tzw. planu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Górnicy przestrzegli też przed eskalacją protestów. Wcześniej wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk podkreślił, że alternatywą dla rządowego planu restrukturyzacji jest upadłość KW.

Strona rządowa gra na zwłokę, ale górnicy nie dopuszczą do likwidacji tysięcy miejsc pracy i degradacji regionu – mówi Stanisław Kłysz, przewodniczący Solidarności w kopalni Brzeszcze.

– Pan minister nie występuje z jakąkolwiek propozycją; w tym wypadku stawia warunki. Stanowisko międzyzwiązkowego sztabu protestacyjnego na Śląsku jest jednoznaczne: strona związkowa, związki zawodowe, przedstawiciele załogi przystąpią do rozmów z rządem ws. programu naprawczego dla Kompani Węglowej i polskiego górnictwa w momencie, gdy program przyjęty w obecnym czasie przez rząd zostanie odrzucony. Chyba jasno i wyraźnie swoje stanowisko zaprezentowaliśmy i oczekujemy, że jeżeli to zostanie odrzucone, wtedy możemy usiąść i rozmawiać. Widać ewidentnie i wyraźnie, że stronie rządowej nie zależy na rozwiązaniu problemów, albo też strona rządowa celowo przedłuża tę sprawę, próbując przetrzymać te protesty – mówi Stanisław Kłysz.  

W poniedziałek na Śląsku ma się rozpocząć akcja protestacyjno-strajkowa. Górnicy wyślą też list do przewodniczącego Rady Europy Donalda Tuska, w którym proszą o rozpoczęcie debaty w UE dot. pomocy publicznej m.in. dla sektora górniczego.

RIRM

drukuj