fot. PAP/Leszek Szymański

PE debatował o tzw. aborcji w Polsce. B. Mazurek: Gdy państwo nie używa władzy w służbie praw najsłabszych – zagrożone są podstawy praworządności państwa. Polska będzie bronić praworządności

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata dotycząca tzw. aborcji w Polsce. Dyskusję przeprowadzono w kontekście pierwszej rocznicy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Sąd konstytucyjny stwierdził w ub.r., że zabijanie nienarodzonych, chorych dzieci jest niezgodne z ustawą zasadniczą. W ten sposób zwiększono ochronę ludzkiego życia.

Zachodnie kraje Unii Europejskiej promują tzw. aborcję oraz eutanazję. Europosłowie próbują wywierać też presję na państwa, które szanują życie od poczęcia do naturalnej śmierci.

W PE odbyła się debata pt. „Pierwsza rocznica faktycznego zakazu aborcji w Polsce”. Europosłowie lewicy podnosili, że tzw. aborcja to świadczenie medyczne; jest prawem człowieka. Do tych słów odniosła się europoseł PiS-u Jadwiga Wiśniewska.

– Uważacie, że aborcja jest ok, że to jest prawo. Absolutnie! Proszę zwrócić uwagę, że aborcja nie jest i nie była powszechnym prawem człowieka i nie jest objęta żadnym prawnie wiążącym traktatem międzynarodowym. Trybunał Konstytucyjny w Polsce działający legalnie i praworządnie orzekł, że jedna z trzech przesłanek „przerywania ciąży” jest nieprawna i ją uchylił, pozostałe dwie nadal funkcjonują. Dyskutujcie o faktach w oparciu o prawdę, a nie o imaginacje, fałsz i kłamstwa – podkreśliła poseł do PE.

Europoseł Beata Mazurek podczas debaty przypomniała nauczanie św. Jana Pawła II na temat ochrony życia.

– Człowiekiem jest również nienarodzone dziecko, co więcej Chrystus w sposób uprzywilejowany utożsamia się z najmniejszymi, jak więc można nie widzieć szczególnie Jego obecności w istocie jeszcze nienarodzonej, spośród wszystkich istot prawdziwie najmniejszej, najsłabszej, pozbawionej jakiegokolwiek środka obrony, nawet głosu, która nie może protestować przeciw ciosom godzącym w jej najbardziej podstawowe prawa? Gdy państwo nie używa swej władzy w służbie praw tego, który jest najsłabszy, zagrożone są podstawy praworządności państwa. Polska będzie bronić praworządności. Nie damy sobie narzucić lewicowego dyktatu – akcentowała Beata Mazurek

Orzeczenie TK ws. tzw. aborcji eugenicznej z października 2020 roku wywołało oburzenie środowisk liberalno-lewicowych oraz feministycznych. W Polsce odbyły się wówczas protesty zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci. W listopadzie ub.r. PE przyjął rezolucję, w której stwierdzono, że orzeczenie TK „odbiera kobietom zapewnienie podstawowych praw człowieka”. Dodano też, że taki wyrok to kolejny przejaw zanikającego w Polsce państwa prawa.

RIRM

drukuj