fot. Karolina Sabaj

PE chce skrócić kobietom urlop macierzyński. Lekarze protestują  

Kobiety mają mieć zmniejszony urlop macierzyński o dwa miesiące. Osiem tygodni urlopu będzie przysługiwać ojcom. Komisja spraw społecznych i zatrudnienia w Parlamencie Europejskim przyjęła w ubiegłym tygodniu dyrektywę o równowadze między życiem rodzinnym i zawodowym.

Początkowo ojcowie mieli otrzymać kosztem matek aż cztery miesiące. Na to nie zgodziło się kilka unijnych państw, m.in. Polska i Węgry. Bruksela chce w ten sposób aktywizować ojców oraz zrównać szanse kobiet i mężczyzn na rynku pracy.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują lekarze. Dr n. med. Urszula Krupa, poseł do Parlamentu Europejskiego, obawia się skutków, jakie niesie takie rozwianie dla małego dziecka.

– Matka jest przystosowana hormonalnie do opieki nad dzieckiem, a nie do podnoszenia wydolności pracy. Matki będą zmuszone do wcześniejszego powrotu do pracy, co nie tylko osłabi niezastąpioną i konieczną dla rozwoju więź dziecka z matką, ale spowoduje nieodwracalne skutki psychofizyczne u dziecka, nie wspominając o karmieniu, które powinno trwać jak najdłużej. Według psychologów dziecko dobrze znosi rozłąkę z matką na tyle godzin, ile ma lat. Przy pierwszym roku życia dziecka będzie powodem lęków separacyjnych, zaburzeń fizycznych, chorób oraz zaburzeń tożsamości – o co najprawdopodobniej chodzi genderowcom – akcentuje Urszula Krupa.

Dyrektywa skracająca matkom urlop o dwa miesiące ma obowiązywać za maksymalnie trzy lata. Nad przepisami musi jeszcze zgłosować Parlament Europejski.

W przypadku wejścia w życie przepisów, władze Polski nie wykluczają wydłużenia urlopu rodzicielskiego o dodatkowe dwa miesiące. Dziś urlop macierzyński trwa 20 tygodni, a rodzicielski 32 tygodnie. W sumie z 52 tygodni, pierwsze 14 przysługuje kobietom. Pozostałą część mogą wziąć mężczyźni. Panowie korzystają z tego jednak rzadko.

RIRM

drukuj