fot. PAP/Jakub Kamiński

P.Lisiecki: komisja weryfikacyjna na pewno zajmie się sprawą kamienicy przy ul. Zgoda 4

Lokatorzy kamienicy przy ul. Zgoda 4, ci którzy skierowali do prokuratury sprawę zwrotu tej nieruchomości, dostali pozew złożony przez Dzielnicę Śródmieście o rozwiązanie umowy najmu; komisja weryfikacyjna na pewno będzie badała sprawę tej kamienicy – zapowiedział Paweł Lisiecki z Prawa i Sprawiedliwości.

Rzecznik Urzędu Dzielnicy Śródmieście Barbara Domańska powiedziała PAP, że złożenie pozwu wobec niektórych lokatorów kamienicy przy ul. Zgoda 4 wynika z przesłanek zawartych w ustawie o ochronie praw lokatorów i mieszkaniowym zasobie gminy. Zaznaczyła, że nieuprawnione jest szukanie związku między działaniami lokatorów, a pozwem.

„To nie jest szykanowanie” – dodała.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej zorganizowanej przed kamienicą przy ul. Zgody 4, Paweł Lisiecki – poseł PiS i członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji – mówił, że roszczenia do kamienicy przy ul. Zgody 4 wykupiła jedna ze spółek i nieruchomość ta miała być przez nią przejęta.

Paweł Lisiecki podkreślił, że lokatorzy „dosyć długo starali się znaleźć dokumenty świadczące o tym, że do zwrotu nie powinno dojść i dopięli swego – bez pomocy Urzędu Miasta, a właściwie z przeszkodami ze strony Urzędu Miasta – doprowadzili do tego, że sprawą zajęła się prokuratura we Wrocławiu”.

Poseł PiS poinformował, że w poniedziałek ci lokatorzy, którzy – jak mówił – walczyli, aby kamienica „nie trafiła w ręce mafii reprywatyzacyjnej” otrzymali pozew o rozwiązanie umowy najmu lokalu, który miasto, a konkretnie Dzielnica Śródmieście, skierowało do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście.

Andrzej Żurawski – jeden z czworga lokatorów, którzy otrzymali pozew – powiedział na konferencji prasowej, że 16 lat zajęła mu obrona kamienicy przy ul. Zgody 4.

„Po 16 latach, gdzie zrobiliśmy wszystko, żeby tę kamienicę ocalić, żeby była w rękach Skarbu Państwa, żeby należała do warszawiaków (…) dostaliśmy pozew do sądu (…) o pozbawienie nas najmu lokalu” – mówił Andrzej Żurawski.

Podkreślił, że w jego przypadku chodzi o lokal, w którym mieszka 5-osobowa rodzina, w tym od 70 lat jego 86-letnia teściowa, która – jak mówił Andrzej Żurawski – „jako młoda dziewczyna odbudowywała tę kamienicę”. Ocenił, że pozew o rozwiązanie umowy najmu to „specjalne, celowe działanie Urzędu Dzielnicy (Śródmieście)”.

Andrzej Żurawski powiedział, że urząd uzasadnił pozew tym, iż jego teściowa „posiada gospodarstwo rolne”.

„Miała je 20 lat temu i to po matce. Tam nie ma warunków do zamieszkania, to jest ziemia rolna, nie jesteśmy w stanie jej spieniężyć, żeby kupić sobie mieszkanie. A tutaj jest w uzasadnieniu, że możemy sprzedać i kupić mieszkanie” – powiedział.

Dodał, że nie rozumie dlaczego miałby się wyprowadzać ze stolicy.

„Mam pracę tutaj, moja rodzina, mój syn, my tu pracujemy i płacimy tu podatki i teraz chcą nas wyrzucić na wieś?” – powiedział.

Również Andrzej Żurawski ocenił, że nie chodzi tylko o jego rodzinę, ale wymówienie umowy najmu czeka również inne osoby, te, „które najbardziej gorliwie broniły tej kamienicy”.

Zdaniem posła Pawła Lisieckiego Urząd Dzielnicy Śródmieście „wchodzi w buty ludzi, którzy czyścili kamienice”.

„W ten sposób – w moim przekonaniu – w sposób bezprawny chce doprowadzić do tego, że osoby, które przeciwstawiły się mafii reprywatyzacyjnej, tak, czy tak, zostaną ukarane” – zaznaczył.

Paweł Lisiecki ocenił, że „w tej sprawie mamy do czynienia z sytuacją podobną jak w przypadku pani Ewy Andruszkiewicz” (działaczka lokatorska i członkini rady społecznej przy komisji ds. reprywatyzacji – PAP), której miasto wskazało, że „może mieszkać gdzieś za Warszawą na działce niezabudowanej”.

Poseł zapewnił, że komisja weryfikacyjna „na pewno będzie badała tę sprawę” kamienicy przy ul. Zgoda 4, która – jak dodał – „jest w tej chwili w postępowaniu sprawdzającym”.

„My oczywiście zawiadomimy sąd, że komisja sprawą się zajmuje” – dodał Paweł Lisiecki.

Jednocześnie wyraził nadzieję, że „niezawisły sąd rozstrzygnie sprawę zgodnie z prawem i zgodnie ze społecznym zapotrzebowaniem”.

„To znaczy, że osoby które tu mieszkają i nie mają gdzie mieszkać, tak naprawdę będą mogły nadal wynajmować lokale przy ul. Zgoda 4” – powiedział poseł PiS.

Rzecznik Urzędu Dzielnicy Śródmieście Barbara Domańska powiedziała PAP, że przepis, na który składając pozew powołuje się urząd (art. 11 ust. 10 ustawy) stanowi, że „z ważnych przyczyn, (…) właściciel może wytoczyć powództwo o rozwiązanie stosunku prawnego i nakazanie przez sąd opróżnienia lokalu, jeżeli strony nie osiągnęły porozumienia co do warunków i terminu rozwiązania tego stosunku”.

„Sprawa będzie rozpatrywana przez niezawisły sąd, (…) my nie podejmujemy decyzji, my jedynie sprawę kierujemy do sądu” – podkreśliła przedstawicielka urzędu.

Na pytanie co było powodem, że w stosunku do tych konkretnych lokatorów skierowano pozew o rozwiązanie umowy najmu Barbara Domańska powiedziała: „powzięliśmy informacje, które nakazują nam wystąpienie do sądu”.

Rzecznik podkreśliła, że nie może wypowiadać się „na temat stanu majątkowego pozwanego Andrzeja Żurawskiego”, może natomiast powiedzieć, że „lokal komunalny służy zaspokajania potrzeb lokalowych tych naszych mieszkańców, którzy mają taką sytuację materialną i rodzinną, że nie są w stanie we własnym zakresie – na przykład w ramach wolnego rynku – sobie tych potrzeb zabezpieczyć sami”.

Pytana o ocenę działań lokatorów w obronie kamienicy przed „dziką reprywatyzacją” zapewniła, że „Urząd Dzielnicy Śródmieście wspiera i szanuje wszelkie wysiłki, które służą naszemu dobru ogólnemu i dobru dzielnicy Śródmieście”.

Rzecznik Urzędu Dzielnicy Śródmieście stwierdziła też, że szukanie związku między działaniami lokatorów z kamienicy przy Zgody 4, a pozwem jest „nieuprawnione”. „To nie jest szykanowanie, to jest nasz obowiązek ustawowy” – podkreśliła.

Pytana, czy inni lokatorzy też mogą spodziewać się pozwów o rozwiązanie umowy najmu, powiedziała, że „jeżeli by zaistniały takie przesłanki w stosunku do jakiegokolwiek lokatora z tego, bądź innego budynku”, to urząd jest „zobowiązany podjąć działania, tzn. wystąpić do sądu z pozwem o wypowiedzenie umowy najmu”.

Barbara Domańska nie chciała skomentować poniedziałkowego wpisu posła Pawła Lisieckiego na Twitterze, gdzie stwierdził: „Nie dała rady mafia reprywatyzacyjna, to teraz Urząd Dzielnicy Śródmieście pozywa lokatorów ze Zgody 4 i to przypadkiem tych, którzy sprawę zwrotu kamienicy skierowali do prokuratury”.

PAP/RIRM

drukuj