fot. pixabay.com

Oświatowa „Solidarność”: Przepisy dotyczące prowadzenia konsultacji z uczniami są nieścisłe

Oświatowa „Solidarność” uważa, że przepisy dotyczące prowadzenia konsultacji z uczniami są nieścisłe. Związkowcy zaapelowali do Ministerstwa Edukacji Narodowej o rozmowy w tej sprawie.  

Strona społeczna wskazuje, że nie wiadomo m.in., jaki ma być wymiar tych konsultacji oraz jak mają być wynagradzani nauczyciele za ich prowadzenie.

W związku z epidemią od marca zostały zawieszone zajęcia stacjonarne w szkołach. Lekcje prowadzone są zdalnie.

Od poniedziałku – zgodnie z rozporządzeniem MEN – dla ośmioklasistów wprowadzone zostały w szkołach konsultacje stacjonarne. Oświatowa „Solidarność” wyraża dezaprobatę wobec wpisania do systemu prawa oświatowego pojęcia „konsultacje” nauczyciela z uczniem.

Jak wskazuje jej przewodniczący Ryszard Proksa, to słowo nie jest znane w żadnym prawie oświatowym.

– Nie mamy nic przeciwko temu, żeby młodzież przygotowywać czy „konsultować” przed egzaminami, ale obecnie mamy ponadwymiarowe godziny lub dodatkowe zajęcia edukacyjne, za które prawo oświatowe mówi, w jaki sposób nauczyciel ma je realizować i w jaki sposób jest za to wynagradzany. Natomiast prawo oświatowe nigdzie nie wspomina o czymś takim jak konsultacje, nie mówiąc o tym, że nie ma żadnych pojęć co do ilości, kiedy ma to być prowadzone, w jaki sposób i jak jest za to nauczyciel wynagradzany – podkreśla Ryszard Proksa.

Oświatowa „Solidarność” apeluje do kierownictwa resortu edukacji o wspólne rozmowy w tej sprawie.

Od 1 czerwca mają ruszyć także konsultacje stacjonarne dla wszystkich uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Jednocześnie nadal ma się odbywać nauka zdalna.

 

RIRM

drukuj