Ostry spór na linii Elon Musk-Donald Trump
Od bliskiej współpracy do ostrego konfliktu. Cały świat śledzi głośny spór między prezydentem USA, Donaldem Trumpem, a multimiliarderem Elonem Muskiem. Poszło – jak to zwykle bywa – o pieniądze. I to bardzo duże pieniądze.
Elon Musk bardzo intensywnie wspierał w kampanii Donalda Trumpa. Po objęciu przez nowego prezydenta urzędu miliarder – jako jego doradca – zajął się odchudzeniem administracji i szukaniem oszczędności budżetowych. Swoją misję zakończył 28 maja. Już 3 czerwca ostro skrytykował ustawę budżetową zaproponowaną przed administrację Trumpa.
„Przykro mi, ale po prostu nie mogę tego dłużej znieść. Ten ogromny skandaliczny projekt ustawy budżetowej jest obrzydliwą potwornością. Wstydźcie się ci, którzy za nim głosowaliście” – napisał Elon Musk na platformie X.
Ustawa budżetowa zakłada deficyt na poziomie 2,5 biliona dolarów.
– Jeśli kraj stanie się niewypłacalny, jeśli wszystkie pieniądze zostaną wydane tylko na spłatę odsetek od długu, nie zostanie pieniędzy na nic. Kraj niczym nie różni się od człowieka. Kraj wydaje za dużo, kraj bankrutuje, tak samo jak osoba, która wydaje za dużo, bankrutuje – stwierdził multimiliarder.
Na krytykę ze strony niedawnego współpracownika ostro zareagował Donald Trump.
– Nie miał z projektem ustawy żadnego problemu. Nagle ten problem się pojawił i rozwinął go dopiero, gdy dowiedział się, że zamierzamy znieść dopłaty do pojazdów elektrycznych, a to miliardy dolarów i jest to naprawdę niesprawiedliwe – powiedział prezydent USA.
Na dopłatach zarabiała firma Elona Muska, Tesla – producent aut elektrycznych. Według agencji Bloomberga, Elon Musk na kłótni z prezydentem stracił już 34 miliardy dolarów. Multimiliarder domaga się odwołania Donalda Trumpa z funkcji prezydenta, oskarżył go o związki z seksualnym aferzystą, Jeffreyem Epsteinem. Groził, że jego firma X-Space wycofa z użycia kapsułę Dragon, którą transportowani są astronauci na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Te posunięcia zirytowały Donalda Trumpa.
– Jestem bardzo rozczarowany Elonem. Bardzo mu pomogłem – zaznaczył amerykański przywódca.
Donald Trump rozważa sprzedanie lub oddanie czerwonej Tesli, którą w marcu kupił od Elona Muska w geście poparcia. Te dwie postacie mają de facto inne wizje rozwoju kraju – zauważył Bogdan Pliszka, politolog z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.
– Trump widzi potrzebę (…) rozłożenia rozwoju na cały kraj, natomiast Musk – jako przedstawiciel nowych technologii – widzi to nieco inaczej – wskazał ekspert.
To jest też konflikt dwóch silnych osobowości, ale już w czwartek Donald Trump próbował łagodzić spór. Także Elon Musk podjął takie próby, odwołując wycofanie z lotów na Międzynarodową Stację Kosmiczną kapsuły Dragon.
TV Trwam News



