Donald Trump składa kolejne deklaracje – chce położyć kres prześladowaniom na Bliskim Wschodzie i nie wyklucza użycia armii w Nigerii
Donald Trump chce położyć kres prześladowaniom na Bliskim Wschodzie. Na pokładzie Air Force One nie wykluczał użycia wojska w Nigerii. Poinformował również, iż nie przekaże Ukrainie rakiet Tomahawk.
Donald Trump cały weekend spędził na Florydzie. Podczas lotu prezydenckim Air Force One pytany był przez dziennikarzy między innymi o postępy w dążeniu do pokoju na Ukrainie, a więc dostarczeniu rakiet Tomahawk.
– Czy Pańska administracja dostarczy Ukrainie rakiety dalekiego zasięgu Tomahawk? – zapytał jeden z dziennikarzy.
– Nie – odpowiedział Donald Trump.
Donald Trump sugerował jeszcze przed ostatnim spotkaniem z W. Zełenskim, że nie przekaże Tomahawków, bo Ameryka również ich potrzebuje. Jeden z dziennikarzy poruszył temat prześladowania i zabijania chrześcijan w Nigerii. Prezydent USA nie wykluczył użycia siły w tym państwie w celu zakończenia prześladowań.
– Możliwe. Wyobrażam sobie wiele rzeczy. W Nigerii zabijają rekordową liczbę chrześcijan, a w innych krajach też jest bardzo źle. Wiecie o tym. Ta część świata jest bardzo zła w zabijaniu chrześcijan i to w bardzo dużych ilościach. Nie pozwolimy na to – podkreślił prezydent USA.
Coraz goręcej robi się również na linii USA-Wenezuela. Prezydent Donald Trump ostatnio wskazał, że dni prezydenta N. Maduro są już policzone. Na Morzu Karaibskim można obserwować amerykański pokaz siły, gdzie wysłany został największy amerykański lotniskowiec. Donald Trump traktuje Nicolasa Maduro jak głównego wroga w regionie Ameryki Łacińskiej, oskarżając go o bycie „narkoterrorystą” i dyktatorem.
TV Trwam News




