fot. PAP/ Leszek Szymański

Ostatni tydzień kampanii wyborczej

Rozpoczął się ostatni tydzień kampanii wyborczej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapewnia, że w ciągu stu dni nowego rządu PiS uchwali ustawy albo przygotuje rządowe programy dotyczące m.in. małego ZUS-u oraz 13. i 14. emerytury. Nie milkną także echa po ujawnieniu wulgarnych nagrań byłego przewodniczącego klubu PO-KO Sławomira Neumanna.

Partiom politycznym pozostało już tylko pięć dni na przekonanie do siebie niezdecydowanych wyborców. Prawo i Sprawiedliwość złożyło obietnicę na możliwą kolejną kadencję rządu.

– W ciągu pierwszych stu dni zostaną albo uchwalone ustawy, albo tam, gdzie ustawami problemu nie można regulować, odpowiednie programy działania, programy rządowe – oświadcza Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Chodzi o programy rządowe dotyczące małego ZUS-u, trzynastej i czternastej emerytury, budowy stu obwodnic, planu dojścia do równych dopłat dla rolników oraz pakietu kontrolnych badań profilaktycznych.

Tzw. Piątka na sto to kolejna tego typu zapowiedź przed wyborami – zaznacza premier Mateusz Morawiecki.

– Co cztery lata wraz ze społeczeństwem chcemy ten kontrakt odnawiać, chcemy pokazywać, co już zrobiliśmy, ale jakie są też plany, jaka jest wizja rozwoju Polski na kolejne cztery, osiem, dwanaście lat, po to, żeby Polska była państwem dobrobytu – przekonuje premier Mateusz Morawiecki.

To przemyślany zabieg PiS – zauważa ekonomista Conrad Gadomski.

– Pokazuje dobitnie, że wybory, których będziemy świadkami w najbliższy weekend, będą wyborami tak naprawdę, gdzie partie polityczne rywalizują nie tyle na pomysły i postulaty, co na wiarygodność – podkreśla Conrad Gadomski.

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska uzyskała poparcie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

– Jak się ma do czynienia z takimi kandydatami czy z takimi politykami absolutnie unikatowymi w dzisiejszych czasach, to chyba tym bardziej warto to wesprzeć, a ja to robię z zupełnym przekonaniem – mówi przewodniczący Rady Europejskiej.

Donald Tusk jako szef Rady Europejskiej po raz kolejny złamał zasadę bezstronności. Poprzednio angażował się w kampanię do Parlamentu Europejskiego.

Tymczasem w kraju Platforma Obywatelska zmaga się kolejną aferą. W niedzielę opublikowano kolejne nagrania wulgarnych rozmów byłego już przewodniczącego klubu PO-KO Sławomira Neumanna. Na jednym z nich polityk mówi o mechanizmach obsady stanowisk w samorządach przez działaczy PO.

– I nie ma dyskusji o tym, czy on jest dobry, czy nie, tak jak dzisiaj. Czy się nadaje, czy nie. Czy może iść do takiej spółki, czy nie – mówił Sławomir Neumann.

Polityk złożył dymisję z funkcji przewodniczącego klubu, ale nie zamierza zrezygnować ze startu w wyborach parlamentarnych.

– Akurat tak się składa, że dzisiaj można się poddać weryfikacji wyborców, za tydzień – oświadcza Sławomir Neumann.

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna próbuje zamieść sprawę pod dywan.

– Przeprosił, wydał oświadczenie, zrezygnował z szefa klubu. To jest to, co może zrobić dzisiaj w sensie formalnym, instytucjonalnym – mówi Grzegorz Schetyna.

Wypowiedzi Neumanna próbuje załagodzić część jego partyjnych kolegów. Poseł Sławomir Nitras przekonuje, że nie są to standardy Platformy, a jedynie głupia wypowiedź. Według europosła PiS Ryszarda Czarneckiego, dymisja Neumanna nie wynika z naruszenia norm moralnych.

– Tutaj nie chodzi o żadne standardy, tylko chodzi o to, że na finiszu kampanii wyborczej pan Neumann by Platformie przeszkadzał jako jedna z dwóch głównych twarzy PO – zwraca uwagę Ryszard Czarnecki.

Grzegorz Schetyna naznaczył następcę Sławomira Neumanna. We wtorek na zarządzie krajowym partii zamierza rekomendować na stanowisko szefa klubu PO-KO posła Tomasza Siemoniaka. Jak mówi politolog Mieczysław Ryba, taśmy Sławomira Neumanna wpłyną na wynik wyborczy KO.

– To cofanie się pokazuje jak ostrym narzędziem są te taśmy. (…) To wszystko w moim przekonaniu gigantycznie obciąży Platformę w czasie wyborów – wskazuje prof. Mieczysław Ryba.

Wszystkie ugrupowania zachęcają do udziału w wyborach. Zachęca także  przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki.

– Z moralnego punktu widzenia miłość ojczyzny i odpowiedzialność za dobro wspólne wymagają od wszystkich korzystania z prawa wyborczego. Nic – poza nadzwyczajnymi okolicznościami – nie usprawiedliwia nieobecności katolików w sprawach publicznych – podkreśla ks. abp Stanisław Gądecki.

Według najnowszego sondażu, PiS uzyskałoby poparcie 42 procent wyborców, co dałoby partii większość bezwzględną w przyszłym Sejmie. KO mogłaby liczyć na 29 procent.

 

TV Trwam News

drukuj