fot. PAP/Jacek Turczyk

Nowo opublikowane nagrania małżeństwa P. dyskredytują ABW

Tygodnik „Sieci” ujawnia zapisy rozmów małżeństwa P. – twórców piramidy finansowej Amber Gold. Z podsłuchów wynika, że Marcin i Katarzyna P. oszukiwali współpracowników oraz najbliższą rodzinę. Niejasne jest także działanie służb w tej sprawie oraz współpraca mediów z Marcinem P.

Dziennikarze dotarli do nagrań, które wykonała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ujawniają fragmenty rozmów, które miały zignorować służby. Z wielu godzin nagrań powstało zaledwie kilkanaście stenogramów. Co więcej, z tej samej rozmowy sporządzano różne transkrypcje.

Członkowie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold są w posiadaniu tych nagrań od ponad miesiąca. Poseł Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15, który przesłuchał ponad 2 tys. plików dźwiękowych, podkreśla, że ABW wykazała się w tej sprawie biernością.

– Słuchałem na bieżąco rozmów, które między sobą czy też – w większości – do innych osób wykonywali małżonkowie P. Powinni (ABW – red.) od razu reagować. I też powinno być (to) zastanawiające dla funkcjonariuszy ABW, gdyż małżonkowie P. już od początków tych nagrań są w pełni świadomi tego, że są podsłuchiwani, inwigilowani przez ABW. Również czynności, które powinny być od razu wykonywane, czyli obserwacja, pełna inwigilacja małżonków P. powinna wówczas funkcjonować – wskazuje Tomasz Rzymkowski.

W całej sprawie pojawia się także wątek współpracy mediów z Marcinem P. Kluczową postacią jest Michał Lisiecki, wydawca tygodnika „Wprost”. To – jak powiedział poseł Tomasz Rzymkowski – jedna z niewielu osób, które chciały pomóc Michałowi P. budować w mediach wizerunek człowieka sukcesu.

W przyszłym tygodniu przed komisją śledczą ma zeznawać dwóch dziennikarzy związanych kiedyś z tygodnikiem „Wprost” – Sylwester Latkowski oraz Michał Majewski.

RIRM

drukuj