fot. PAP/Rafał Guz

Nowelizacja ustawy o IPN trafi do podpisu prezydenta – Sejm przyjął poprawki Senatu

Już teraz tylko od podpisu prezydenta Andrzeja Dudy zależy, czy niektóre zbrodnie komunistyczne nie przedawnią się 1 sierpnia tego roku. Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o IPN.

1 sierpnia tego roku, zgodnie z obowiązującą ustawą o IPN, miały przedawnić się niektóre zbrodnie komunistyczne. Środowiska działaczy opozycji niepodległościowej w  PRL-u zaapelowały do polityków o szybką zmianę prawa – mówi Krzysztof Wyszkowski, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych.

– Nieprzedawnianie zbrodni ludobójstwa – a zbrodnie komunistyczne niewątpliwie należą do tej kategorii zbrodni – jest standardem całego wolnego demokratycznego świata – podkreśla Krzysztof Wyszkowski.

Gdyby nie doszło do zmiany prawa, wówczas państwo polskie przestałoby ścigać funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji, którzy prześladowali przeciwników PRL. Nie ścigano by za: aresztowania, pobicia, nękania, zastraszanie, zwolnienie z pracy z powodów politycznych – podkreśla dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

– Być może, jak ktoś ma już ponad 90 lat, to wystarczy, aby on uzyskał wyrok skazujący, który wyraźnie pokazuje, że ten człowiek był zbrodniarzem, a nie trzeba go już wsadzać do więzienia – tłumaczy dr Jerzy Bukowski.

Sejm przyjął poprawki Senatu do noweli ustawy o IPN. Teraz trafi ona do podpisu prezydenta. Tymczasem Kolegium IPN postuluje, aby pion śledczy IPN, który ściga zbrodnie popełnione przeciwko narodowi polskiemu, przenieść z Instytutu do prokuratury powszechnej. Pomysł ten popiera członek Kolegium Krzysztof Wyszkowski.

– Rada IPN i kolegium IPN-u od dawna postulowały, żeby przywrócić normalność w tym sensie. Jak mówię, to jest przeżytek jeszcze z czasu PRL-u – zaznacza Krzysztof Wyszkowski.  

Działająca w IPN Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu jest następczynią komisji, które od 1945 roku badały zbrodnie hitlerowskie.

Sprawę przeniesienia pionu śledczego z IPN do prokuratury powszechnej należy przedyskutować – zauważa poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

– Wsłuchać się w argumenty Kolegium IPN, prezesa IPN, także na komisji w argumenty, które ma główna komisja, i wówczas decyzję podjąć – mówi Arkadiusz Mularczyk.

Dziś już nie ma spektakularnych procesów dotyczących zbrodni komunistycznych. Nie bez znaczenia jest też zmiana przepisów dotyczących przedawnień – wskazuje były członek Kolegium IPN prof. Mieczysław Ryba.

– Zawsze jest pytanie, czy to powinno być jako odrębna struktura, czy po prostu skoro dalej zbrodnie komunistyczne są wciąż nieprzedawnialne, jest też zmiana ustawy dotycząca przedłużenia tego okresu, to być może też można to obsłużyć po linii zwykłej prokuratury – ocenia prof. Mieczysław Ryba.

W Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu prowadzonych jest obecnie 431 postępowań w sprawach o zbrodnie komunistyczne. W 300 z nich zastosowano kwalifikację jako zbrodni przeciwko ludzkości, które nie ulegają przedawnieniu – dotyczą na przykład mordów sądowych. Pozostałe sprawy, gdyby nie udało się wprowadzić w życie obecnej nowelizacji, byłyby zagrożone.

TV Trwam News

drukuj