fot. PAP/EPA

Norweskie media: Partia Pracy wygrywa wybory parlamentarne

Będąca w opozycji Partia Pracy wygrała w poniedziałek wybory do norweskiego jednoizbowego parlamentu, Stortingu – wynika z prognozy opublikowanej przez telewizję publiczną NRK po zamknięciu lokali wyborczych.

Z szacunków wynika, że Partia Pracy uzyskała 25,7 proc. głosów i wraz z Partią Centrum (14 proc.) oraz Socjalistyczną Partią Lewicy (7,7 proc.) ma 88 mandatów, czyli większość w 169-miejscowym parlamencie.

Mimo zwycięstwa wynik Partii Pracy jest o 1,7 proc. słabszy niż cztery lata temu. Kandydatem na premiera będzie szef tego ugrupowania Jonas Gahr Store, który zapowiedział na wtorek rozpoczęcie rozmów koalicyjnych.

Według ekspertów Parta Pracy wygrała wybory obietnicami socjalnymi: planem 40 działań w ciągu pierwszych 100 dni rządów. Wśród nich jest obniżenie opłat za przedszkola czy zwiększenie kwoty, jaką można odliczyć od podatku na dojazd do pracy. Ugrupowanie sprzeciwia się również prywatyzacji służby zdrowia.

Wskazywana na koalicjanta Partii Pracy popularna na prowincji Partia Centrum zapowiadała decentralizację i renegocjację umowy handlowej z UE.

Rządząca w Norwegii od ośmiu lat Partia Konserwatywna premier Erny Solberg zdobyła poparcie 19,8 proc. wyborców, co oznacza utratę co piątego głosu z wyborów z 2017 roku. Słabo wypadli również jej koalicjanci, liberałowie oraz chadecy, którzy mogą zdobyć jedynie po kilka mandatów. Przeciwna imigrantom Partia Postępu otrzymała 12,1 proc. Temat migracji nie dominował w kampanii wyborczej.

Norweska prawica zaczęła tracić poparcie po zamknięciu przez rząd kraju na początku 2020 roku. Kryzys wywołany pandemią COVID-19 spowodował znaczny wzrost bezrobocia.

Partia Zielonych zdobyła według prognoz 4,1 proc. głosów i zwiększy swoje posiadanie z jednego mandatu do siedmiu. Jeśli szacunki potwierdzą się Zieloni, którzy jako jedyni domagali się zaprzestania wydobycia ropy naftowej i gazu do 2035 roku, nie wejdą do rządu.

Prognoza NRK oparta jest na głosach oddanych przedterminowo. Z tej możliwości skorzystała rekordowa liczba 1,6 mln osób, czyli 42,3 proc. uprawnionych.

PAP

drukuj