fot. X/@CPK_PL

Niepewna przyszłość dużych polskich inwestycji

Polska potrzebuje wielkich inwestycji, ale coraz więcej znaków zapytania pojawia się wokół ich finansowania i realizacji. Przesuwa się budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej. Na budowę kolejowej części Centralnego Portu Komunikacyjnego brakuje ponad dwudziestu miliardów, a PKP Cargo przechodzi już kolejne w tej kadencji zmiany strukturalne.

Pierwszy polski reaktor jądrowy w pomorskiej gminie Choczewo miał ruszyć już w 2033 roku. Ale jak alarmuje poseł PiS, Kacper Płażyński, ta data jest już nieaktualna.

– Rząd zapowiedział na piśmie, oficjalnym dokumencie rządowym, że pierwszy reaktor jądrowy będzie wybudowany w roku 2036 i wtedy oddany do eksploatacji – zwrócił uwagę Kacper Płażyński.

Rządzący odpierają jednak zarzuty o kolejne opóźnienie. Według ministra energii, Miłosza Motyki, to wina poprzedników.

– Nie dało się skończyć inwestycji w 2033 roku, nie rozpoczynając jej w 2023. I to zostało zaktualizowane także przez poprzedni rząd – przekonywał Miłosz Motyka.

Problemem pozostaje jednak tempo prac. Co prawda trwają roboty przygotowawcze i terenowe, ale inwestor nadal negocjuje najważniejszą umowę na budowę elektrowni z amerykańskim konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Jej finalizacja ma nastąpić do końca tego roku, co oznacza, że rozpoczęcie budowy rozpocznie się dopiero za dwa lata A każdy rok zwłoki to ogromne koszty dla polskiej gospodarki, która potrzebuje stabilnej i taniej energii – wskazał dr inż. Robert Golej.

– I teraz pozostawanie coraz dłużej na miksie energetycznym, takim, który jest i który się będzie kształtował, powoduje to, że ceny energii będą wysokie – zaznaczył dr inż. Robert Golej.

Źle dzieje się również przy realizacji strategicznego projektu, jakim jest CPK. Rząd ograniczył komponent kolejowy, a teraz ma problemy z realizacją tzw. igreka, który ma połączyć CPK z Warszawą, Poznaniem i Wrocławiem. Rządzący planowali, że otrzymają na jego budowę 33 mld zł funduszy unijnych. Jednak Bruksela chce dać maksymalnie jedną trzecią tej kwoty. Według posła Unii Centrum, Mirosława Suchonia, rząd znajdzie te ponad 20 miliardów.

– Będziemy szukać takich modeli finansowania, żeby te inwestycje mogły zostać zrealizowane. W związku z tym ja nie widzę dzisiaj takiego zagrożenia – mówił Mirosław Suchoń.  

Problem jednak jest poważny. Spółka CPK ostrzega, że brak unijnego finansowania może zablokować przetargi na kolejne odcinki szybkiej kolei. Pieniędzy z budżetu rząd też nie weźmie, bo mamy rekordową dziurę budżetową – zauważył szef KP PiS, Mariusz Błaszczak.

– Rząd Donalda Tuska tnie inwestycje, w tym te inwestycje, które również dotyczą polskiego bezpieczeństwa – podkreślił Mariusz Błaszczak. 

Inna strategiczna spółka także walczy o przetrwanie. PKP Cargo utknęło w postępowaniu sanacyjnym i ma poważne problemy finansowe, a teraz dodatkowo doszło do zmiany sposobu kierowania spółką – kolejny zarząd odszedł po decyzji sądu. W ocenie wicemarszałka Sejmu z Rozwoju Plus, Marcina Horały, to plan rządzących na upadłość spółki.

– Która co roku ogłasza praktycznie nowy program restrukturyzacyjny, polegający na zwolnieniach, na sprzedaży majątku. Po roku się okazuje, że przychody dalej maleją, znów koszty są wyższe i tak można firmę wyprzedawać po kawałku – wskazał Marcin Horała.

Do tych budzących niepokój kwestii odniósł się prezydent Karol Nawrocki w swoim orędziu. Zauważył, że problemy z finansowaniem różnych przedsięwzięć zbiegają się z pogorszeniem oceny polskich finansów przez jedną z największych agencji ratingowych Moody’s.

– Efekty tej decyzji będą bolesne, bo oznaczają droższe pożyczanie pieniędzy przez państwo i niebezpieczeństwo dla wielu inwestycji. Polski cud gospodarczy zaczyna być podważany – zwrócił uwagę Karol Nawrocki.

Dzieje się na to kilka miesięcy przed udziałem Polski w spotkaniu 20 największych gospodarek świata.

TV Trwam News

drukuj