Niepewna przyszłość domów pomocy społecznej – resort rodziny forsuje przepisy zmierzające do zamknięcia DPS-ów dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży
Resort rodziny forsuje przepisy, które doprowadzą do zamknięcia domów pomocy społecznej dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży. Najmłodsi zostaną bez opieki – zaalarmowali dyrektorzy DPS-ów.
W całej Polsce domy pomocy społecznej niosą całodobową pomoc. Otwierają drzwi przed osobami niepełnosprawnymi, często dziećmi i młodzieżą. W domu pomocy społecznej w Strumieniu mieszkają 73 osoby. Na DPS składa się sześć niezależnych mieszkań – zamieszkują je dorośli i dzieci.
– W tym mieszkaniu po prostu jest tak jak w domu. Wchodzi się do domu jak do bloku – mówiła Anna Sławińska, dyrektor DPS dla dzieci prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych de Notre Dame w Strumieniu.
Dyrektor placówki, Anna Sławińska, podkreśliła, że jej podopieczni otrzymują ogromną pomoc, ale też doświadczenie bycia w rodzinie.
– Jest 70 pracowników, a ci pracownicy są albo ich opiekunami prawnymi, albo są po prostu stałymi pracownikami w ramach tego mieszkania – powiedziała Anna Sławińska.
Niestety domy pomocy społecznej dla najmłodszych mogą zacząć znikać, bowiem resort rodziny forsuje projekt zmieniający funkcjonowanie DPS-ów.
Niepełnosprawne dzieci i młodzież mogą zostać bez opieki – alarmowali uczestnicy pierwszej Ogólnopolskiej Konferencji Dyrektorów i Organów Prowadzących Domy Pomocy Społecznej.
– Do 18. roku życia tak naprawdę nie będzie możliwości kierowania dziecka z niepełnosprawnością intelektualną do takich placówek – zaakcentowała s. Karolina Blok CSSE, dyrektor DPS dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną w Kamieniu Krajeńskim.
Resort rodziny chce, aby niepełnosprawne dzieci trafiały do pieczy zastępczej, czyli głównie do rodzin zastępczych – zaznaczyła siostra Karolina Blok, dyrektor domu pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży w Kamieniu Krajeńskim.
Problem w tym, że pieczy zastępczych brakuje, na przyjęcie do nich czeka ponad 1800 dzieci – zauważyła dyrektor DPS dla osób przewlekle psychicznie chorych w Babicy z filią w Pstrągowej Woli, Monika Szlachta.
– W pieczy zastępczej – i to mówi pani minister, i mówią wszyscy – jest ogromny kryzys. Nie ma placówek dla tych dzieci. To mówi pani minister? Tak, oczywiście, że jest kryzys. A forsuje taką ustawę. Że jest kryzys, rzeczywiście wszyscy sobie zdają z tego sprawę – oznajmiła Monika Szlachta.
Rodziny zastępcze nie zawsze dają sobie radę z opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi i wtedy potrzebne są DPS-y – spuentował szef Ogólnopolskiego Forum Domów Pomocy Społecznej prowadzonych na zlecenie, Arkadiusz Tomasiak.
– 75 proc. osób, które trafiają do domów pomocy społecznej, oni właśnie trafiają z tej pieczy, czy to od rodzin, czy to z instytucji pieczy – podsumował Arkadiusz Tomasiak.
Poza pieczą rodzinną niepełnosprawne dzieci mają trafiać do regionalnych ośrodków terapeutyczno-opiekuńczych, ale tych w całej Polsce jest tylko 12 i brakuje w nich miejsc. Przedstawiciele DPS-ów apelują do rządzących o dialog i wypracowanie standardów, które będą obowiązywały dzieci zarówno w pomocy społecznej, jak i w pieczy zastępczej.
TV Trwam News



