fot. flickr.com

Niemiecka prasa: Merkel doprowadziła do izolacji Niemiec w Europie

Komentatorzy niemieckich gazet krytykują politykę migracyjną kanclerz Angeli Merkel. Wytykają jej, że swoim uporem doprowadziła do izolacji kraju w Europie. Angela Merkel ,,poznała granicę swojej władzy” – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.

,,Die Welt” ocenia, że kanclerz ,,doprowadziła do izolacji Niemiec w Europie”. Autor komentarza Jacques Schuster pisze, że na krótko przed rozpoczynającym się w czwartek szczytem Unii Europejskiej Niemcy ,,zostały same” w UE. ,,Nigdy przedtem Berlin nie zignorował w tak arogancki sposób interesów swoich partnerów w Unii. W Brukseli niemiecka kanclerz dostanie za to rachunek” – uważa komentator.

Kraje z Europy Środkowej ,,wykorzystują dotychczas wegetującą platformę Wyszehradu do sprzeciwu wobec polityki migracyjnej kanclerz Merkel” – stwierdza Schuster. Sytuację Merkel pogarsza fakt, że na najbliższym szczycie UE wraz z nimi przeciwko Niemcom będą głosowali także inni Europejczycy.

Jeszcze nigdy w historii wspólnoty europejskiej RFN nie była tak bardzo izolowana w Europie jak obecnie. Winę za tę sytuację ponosi w dużym stopniu upór Merkel – czytamy w ,,Die Welt”.

,,Ze względu na europejską stabilizację najwyższy czas, żeby rząd dokonał zwrotu w polityce migracyjnej, odchodząc od moralnego szaleństwa w kierunku rozsądku i pragmatyzmu – konkluduje Schuster na łamach ,,Die Welt”.

Zdaniem ,,Sueddeutsche Zeitung” obecny kryzys sprawił, że Merkel po raz pierwszy od objęcia stanowiska w 2005 roku ,,poznała granicę swojej władzy”. ,,W Niemczech wrze, w polityce zagranicznej grozi izolacja” – ocenia Joachim Kaeppner.

Autor komentarza przypomina, że Francja nie przyjmie więcej niż 30 tys. uchodźców, a Szwecja i Austria też przestały być sojusznikami Berlina. ,,Niemcy pozostają jedynymi otwartymi drzwiami Zachodu” – zauważa komentator.

Jego zdaniem nie można wykluczyć, że podręczniki do historii będą kiedyś sławić Merkel jako ,,świetlany przykład w mrocznych czasach”, jednak obecnie taka perspektywa stanowi niewielką pociechę. Rozsądna propozycja Merkel, aby uchodźców z Bliskiego Wschodu rozdzielić sprawiedliwie pomiędzy kraje UE, ,,spaliła najwidoczniej na panewce” – czytamy w ,,SZ”.

Wśród przyczyn porażki Kaeppner wymienia fakt, iż Merkel ,,przeceniła swoją polityczną siłę i zdolność przekonywania”.

,,Niemcy nie będą mogły w pojedynkę kontynuować polityki otwartych granic, przeciwko partnerom, którzy chcieliby widzieć w kryzysie uchodźczym problem niemiecki” – pisze komentator. ,,To godne ubolewania, ale skargi nie pomogą” – dodaje. Przewiduje, że najbliższy szczyt UE ,,wykluje być może małą koalicję chętnych, którzy przyjmą ograniczone kontyngenty osób z obozów w Turcji”. To pozwoliłoby Merkel ,,zachować twarz”. ,,Jednak porażka pozostanie. Nawet dla tych Europejczyków, którzy skarżą się na dominację Niemców, nie jest to dobra wiadomość. Nie widać nikogo na horyzoncie, kto mógłby powstrzymać rozpadającą się Unię” – konkluduje Kaeppner w ,,Sueddeutsche Zeitung”.

PAP/RIRM

drukuj