fot. PAP/EPA

Niemcy: Policja przedstawiła bilans walk z aktywistami ekologicznymi w lasach w Hesji

Likwidacja 500 barykad, platform i domków na drzewach, 1000 zatrzymań, 450 przestępstw – policja podsumowała dwa miesiące walki z aktywistami o lasy Herrenwald i Dannenroed w Hesji. Ekolodzy protestowali przeciwko wycince lasów pod budowę nowej drogi.

Trwająca dwa miesiące walka o lasy Herrenwald i Dannenroed zakończyła się we wtorek. W czwartek policja przedstawiła bilans starć, w których po jednej stronie brały udział setki aktywistów, niektórzy z kamieniami, flarami i pułapkami z gwoździami, a z drugiej strony do 2000 uzbrojonych policjantów z pałkami, gazem pieprzowym i armatkami wodnymi.

Bilans ostatnich dwóch miesięcy w lasach Herrenwald i Dannenroed, to: zlikwidowanie 500 barykad, platform i domków na drzewach, 1000 zatrzymań, 450 przestępstw – informuje dziennik „Bild”.

„Ustalono tożsamość 3200 osób, przeprowadzono 2500 eksmisji, wszczęto 1550 postępowań w sprawie wykroczeń” – powiedziała Sylvia Frech, główny inspektor policji.

Są też dwie sprawy dotyczące podejrzeń o usiłowanie zabójstwa policjantów.

„W jednym z tych przypadków domek został zrzucony na funkcjonariuszy policji. Policjantom ledwo udało się dostać w bezpieczne miejsce. W drugim przypadku oficer z zespołu interwencji wysokościowej został kopnięty w głowę, gdy próbował uratować osobę znajdującą się na wysokości pięciu metrów” – powiedziała Sylvia Frech.

„Czasami używaliśmy pałki, gazu pieprzowego, armatki wodnej. Jako policja jesteśmy po to, by egzekwować praworządność” – przyznał detektyw Jochen Wegmann.

Policja pozostanie na miejscu, aby zabezpieczać trasę wraz z pracownikami ochrony firmy budującej autostradę. Aktywiści już zapowiedzieli w internecie, że nadal będą zakłócać budowę A49.

Protesty miały związek z wycinką drzew w lasach Herrenwald i Dannenroed, dokonywaną z powodu budowy autostrady A49 w Hesji. Około 27 hektarów lasów ma zostać wyciętych do lutego 2021 roku.

1 października 2019 roku las Dannenroed w Hesji został zajęty przez działaczy ekologicznych, którzy zamieszkali w domkach na drzewach i na platformach.

Trasa nowej drogi biegnie przez środek zdrowego, starego lasu mieszanego i obszaru ochrony wody. Aktywiści klimatyczni i niektórzy mieszkańcy od lat protestowali przeciwko budowie – od dawna pokojowo i bez większych incydentów. Ostatnio jednak coraz częściej dochodziło do brutalnych starć policji i demonstrantów podczas oczyszczania terenu pod wycinkę.

PAP

drukuj