fot. PAP/ Tomasz Gzell

Nie słabnie sprzeciw rolników wobec tzw. Piątki dla zwierząt

Rolnicy podejmują kolejne akcje sprzeciwu wobec tzw. Piątki dla zwierząt. Jej zapisy, jak mówią, godzą w egzystencję polskich gospodarstw. W najbliższym czasie planowane są blokady dróg, manifestacje oraz odwiedzanie posłów, senatorów i urzędów wojewódzkich.

Ustawa zakłada, m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenia w uboju rytualnym. Obecnie propozycja autorstwa PiS jest procedowana w Senacie.

Janusz Walczak z rolniczej „Solidarności” woj. kujawsko-pomorskiego wskazuje, że w ramach protestu rolnicy będą przekonywać parlamentarzystów do wycofania ustawy.

– Jesteśmy  mocno rozczarowani, wręcz zawiedzeni postawą partii, która mówiła, że jest pro-rolnicza i dzięki polskiej wsi zdobyła większość mandatów, a tu nagle takie podziękowanie. Rolnik powinien być na pierwszym miejscu, a nie zwierzę, bo tracimy priorytety. Nasze oczekiwania są takie, by całkowicie wycofać tę ustawę i usiąść z grupą rolników, fachowców, aby opracować ustawę, która będzie odpowiadała rolnikom i zachowa bezpieczeństwo zwierząt – powiedział Janusz Walczak.

Końcówka tego tygodnia będzie pierwszym sprawdzianem dla senatorów, którzy nad tzw. Piątką dla zwierząt będą pracować w komisjach. Możliwe, że politycy zgłoszą poprawki dotyczące usunięcia ograniczenia uboju rytualnego. Jak podkreślił zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel, rekomendacja dla senatorów PiS-u jest taka, by ustawa w Senacie została przyjęta w niezmienionej wersji. Za tą rekomendacją idą potencjalne konsekwencje – zaznaczył poseł.

 

RIRM

drukuj