fot. www.gov.pl

Nie milknie polityczny spór wokół Krajowego Planu Odbudowy

Ustawa ratyfikująca unijny Fundusz Odbudowy została już przyjęta przez Sejm. Teraz pochyli się nad nią Senat, gdzie większość ma opozycja. Platforma Obywatelska już zapowiedziała złożenie poprawek. Największy spór może toczyć się nie o ustawę ratyfikującą, ale o ustawę wdrażającą Krajowy Plan Odbudowy.

Platforma Obywatelska zapowiedziała ustawę gwarancyjną, która ma zapewnić rzetelne wydatkowanie unijnego Funduszu Odbudowy.

– Udział samorządów, transparentne wydatkowanie, komitet sterujący – mówił Borys Budka.

https://twitter.com/Platforma_org/status/1389524340161536002

To 3 z 6 postulatów PO. Pozostałe to: zwiększenie środków dla samorządowców do 40 proc., wsparcie dla spółek Skarbu Państwa wyłącznie w formie pożyczek oraz przystąpienie Polski do Prokuratury Europejskiej.

– Zadaniem Senatu będzie tak zmodyfikować ustawę ratyfikacyjną, aby spróbować stworzyć kilka zabezpieczeń, które spowodują, że pieniądze dostaną Polki i Polacy, każda gmina, powiat, województwo, a nie faworyci partii rządzącej – powiedział wczoraj marszałek Senatu, Tomasz Grodzki.

To nie poprawki do ratyfikacji mogą okazać się kolejnym punktem sporu wokół unijnego funduszu i KPO.

– Ja myślę, że główna batalia, która nas czeka w najbliższych miesiącach, będzie dotyczyła już nie ustawy ratyfikacyjnej, tylko ustawy wdrożeniowej – ocenił w Polsat News Adrian Zandberg, poseł Lewicy.

Nad ustawą wdrażającą KPO będzie pracowała Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wczoraj doszło do pierwszego spotkania – poinformował wiceminister funduszy i polityki regionalnej, Waldemar Buda.

– Zbierzemy oczekiwania i stanowiska, wyważymy interes, mając na względzie przede wszystkim sprawność działania, bo to jest bardzo istotne z punku widzenia tempa, w jakim musimy inwestować środki – oznajmił Waldemar Buda.

Koalicja Obywatelska chce decentralizacji środków z KPO.

– Czyli rozproszenia pieniędzy i dania samorządowcom w dużej mierze prawa do decydowania poprzez ludzi, do kogo powinny trafić. Oczywiście, że powinien być główny rozdzielnik, mechanizm sprawdzający, ale im bardziej pieniądze trafią do realnie potrzebujących a mniej przez centralę, tym powinny być efektywniejsze – podkreśliła Barbara Nowacka z KO.

Polskie Stronnictwo Ludowe stoi na stanowisku, że KPO powinien być wdrażany wspólnie z 7-letnią perspektywą finansową Unii Europejskiej, a same środki powinny być wydawane przez samorządy, a nie rząd.

– Z ostatniej perspektywy wydały ponad 80 procent. Dla porównania Ministerstwo Rolnictwa z programu rozwoju obszarów wiejskich wydało niespełna 60 procent, więc to pokazuje, że jeśli ktoś dzisiaj dobrze wydaje środki europejskie, sprawnie wydaje pieniądze na rozwój polski lokalnej, to są to samorządy, a nie rząd – stwierdził Miłosz Motyka, rzecznik PSL.

Prawdopodobnie ustawa wdrażająca KPO nie sprowadzi się do jednego dokumentu, lecz będzie wymagała nowelizacji kilku już istniejących ustaw m.in. o finansach publicznych i polityce rozwoju.

 

TV Trwam News

drukuj