Nawet trzykrotnie wzrosła liczba cudzoziemców odsyłanych z Zachodu do Polski. J. Mosiński: Zapewnienia rządu, że panują nad polsko-migracyjną, nad nielegalną imigracją, nie mają pokrycia w faktach
W ciągu trzech lat nawet trzykrotnie wzrosła liczba cudzoziemców odsyłanych z Zachodu do Polski. To według ustaleń „Rzeczpospolitej” efekt kontroli wjazdu do Niemiec. Gazeta powołuje się na dane Straży Granicznej. Jak podała, w 2020 liczba odsyłanych cudzoziemców z Niemiec do Polski w ramach readmisji i tzw. procedury Dublin III wyniosła w sumie 335 osób. Podobnie było w 2021 roku.
Wzrost nastąpił w 2022 r., gdy do Polski odesłanych zostało 630 osób, a w 2023 968 osób. Z kolei w ub. roku – według danych SG – Niemcy przekazały nam prawie 690 cudzoziemców głównie z Rosji, Afganistanu i Indii a od stycznia do końca marca tego roku ponad 170 osób w tym obywateli Syrii, Rosji i Ukrainy.
W ocenie posła PiS, Jana Mosińskiego, rząd Donalda Tuska nie radzi sobie z problem napływu migrantów do Polski. O tym – jak wskazał – świadczą dane strony niemieckiej dot. dużo większej liczby przekazanych cudzoziemców.
– Bazuje na dokumentach Bundestagu, który stwierdził, że do Polski trafiło prawie 9 tysięcy nielegalnych imigrantów. Większość z nich w ramach jakiejś tam relokacji. To można znaleźć na stronie Bundestagu, więc zapewnienia rządu, że panują nad polsko-migracyjną, nad nielegalną imigracją, nie mają pokrycia w faktach. Do naszych rządów twardo broniliśmy polskich granic, żeby nie przepływali nielegalni imigranci do nas. Zawsze byliśmy karani, straszeni. Między innymi Donald Tusk, jak był szefem Rady Europejskiej, stwierdził, że jeżeli nie przyjmiemy określonej kwoty imigrantów, czyli liczby imigrantów, będziemy karani finansowo przez Unię Europejską – zaznaczył poseł Jan Mosiński.
Niemcy chcą przyspieszyć procedury odsyłania migrantów. Temu ma służyć budowane w pobliżu granicy z Polską centrum dublińskie. Drugi taki ośrodek może powstać także w Hamburgu.
RIRM



