Nasz dom Twoim domem!

O tym, że Polacy są powołani do świadczenia o Chrystusie
wobec całego świata, mówił Ojciec Święty Benedykt XVI w homilii podczas Mszy
Świętej na krakowskich
Błoniach. – Wraz z wyborem Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra, by służył
całemu Kościołowi, wasza ziemia stała się miejscem szczególnego świadectwa
wiary w Jezusa Chrystusa – wskazał Papież. – To wasze powołanie jest nadal
aktualne, a może nawet jeszcze bardziej od chwili błogosławionej śmierci
sługi Bożego. Niech nie zabraknie światu waszego świadectwa! – apelował. Eucharystia
z udziałem ponad miliona wiernych była centralnym punktem programu zakończonej
wczoraj czterodniowej pielgrzymki Benedykta XVI do Polski.

Przed Pałacem Arcybiskupów Krakowskich zgromadziło się wczoraj rano niewiele
osób – wszyscy byli już na rozciągających się na powierzchni 48 hektarów polach,
gdzie trwały ostatnie przygotowania do Mszy Świętej. Kilka minut po dziewiątej
Ojciec Święty witany był przez blisko milion wiernych (w tym gości z kilkunastu
państw świata) oczekujących go od wielu godzin. Kiedy Papież, przejeżdżając
między sektorami, błogosławił wiwatujących ludzi, połączone chóry Krakowa śpiewały
hymn "Nie lękajcie się!", monumentalny utwór "Tu es Petrus" (skomponowany na
cześć Benedykta XVI przez Henryka Botora), a także pełne uczucia wyznanie:
"Polska wita, kocha, dziękuje…". Odezwał się również głos dzwonu Zygmunta.
Gdy Papież wychodził z zakrystii, z wieży Mariackiej kościoła Najświętszej
Marii Panny zabrzmiał hejnał.
Zwracając się do Ojca Świętego na początku Mszy Świętej, ks. kard. Stanisław
Dziwisz podziękował mu za przepełniające entuzjazmem spotkanie z młodzieżą.
– Dziś wita Cię Kraków. Wita Cię ziemia Jana Pawła II. Wita Cię z wysoka on
sam – mówił z przekonaniem. – Jan Paweł II dziś cieszy się, że stąpasz po tej
ziemi jego śladami. Raduje się, że umacniasz to, co on siał hojnie i cierpliwie
– głosił. – Nasz dom jest Twoim domem – zapewnił, co pielgrzymi natychmiast
potwierdzili. – Kraków Karola Wojtyły i Kraków Jana Pawła II jest również moim
Krakowem! – powiedział Papież w homilii. – Pragnąłem oddychać powietrzem jego
Ojczyzny – wyznał. – Pragnąłem przede wszystkim spotkać żywych ludzi, jego
rodaków, zakosztować waszej wiary, z której wyrósł, i upewnić się, czy w niej
trwacie – dodał. Benedykt XVI powierzył się modlitwom Polaków.

We Mszy Świętej, która rozpoczęła się o godz. 9.30 (gdy tylko deszcz przestał
padać), uczestniczyły władze RP z prezydentem Lechem Kaczyńskim, premierem
Kazimierzem Marcinkiewiczem, marszałkami Markiem Jurkiem i Bogdanem Borusewiczem
oraz ministrami, a także 20 kardynałów, 28 arcybiskupów, 120 księży biskupów
z całej Europy, 70 rektorów wyższych uczelni. Eucharystię z Ojcem Świętym koncelebrowało
1900 kapłanów.
Papież rozpoczął Mszę Świętą pozdrowieniem "Pokój z wami!". W liturgii przeważała
łacina, jednak czytania z Pisma Świętego wygłoszone zostały po polsku, podobnie
jak wyznanie wiary, do którego wezwał ks. kard. Stanisław Dziwisz, modlitwa
wiernych i Ojcze Nasz. Eucharystia sprawowana była w Święto Wniebowstąpienia.
Ołtarz na Błoniach miał kształt wiślanej barki, nawiązując do logo pielgrzymki
Benedykta XVI do Polski oraz do ukochanej "Barki" Jana Pawła II. Nad ołtarzem
wznosił się 23-metrowy srebrny krzyż. Schody przypominały fale. Nad tronem
papieskim – na imponującym tle z wielobarwnych kwiatów – umieszczona została
kopia obrazu Jezusa Miłosiernego z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie
Łagiewnikach.

Obyśmy zdali egzamin
Panowała atmosfera radosnego skupienia. – Słowa, które Ojciec Święty wypowiedział
na temat Krakowa, bardzo mnie zaskoczyły. Nie spodziewałam się ich po Benedykcie
XVI. Gdy powiedział, że Kraków odtąd będzie również jego, wzruszyłam się
do łez. Myślę, że były to niezwykle znaczące słowa nie tylko dla krakowian,
lecz także dla wszystkich Polaków. Były one wyrazem jedności. Stała się rzecz
niesamowita – w ludziach coś pękło, otworzyło się. Myślę, że to był sprawdzian,
do którego przygotował nas Jan Paweł II. I zdaliśmy ten egzamin pomyślnie
– podsumowała modląca się na Błoniach siostra nazaretanka. – Przeżyłam ogromne
wzruszenie i usłyszałam ważne przesłanie na całe życie – dopowiada Mariola
z Krakowa. – Bardzo się cieszę, że mogłam tu być, bardzo to głęboko przeżywam.
Ojciec Święty przypomniał wiele słów Jana Pawła II. Widać, że Papież Benedykt
XVI kontynuuje nauczanie swojego poprzednika. My staramy się wypełniać słowa
kolejnego Ojca Świętego. Papież Benedykt XVI jest bardzo serdecznym, otwartym,
ciepłym człowiekiem. Tu, na krakowskich Błoniach odczuwa się cudowną atmosferę
zjednoczenia – podkreśla.

Papieżowi na nas zależy
Wezwania modlitwy wiernych wyrażały prośbę o umacnianie w wierze i zostały
odczytane przez siostrę karmelitankę, przedstawiciela młodych, bezrobotnych
oraz bierzmowanych. Jedno z wezwań, w języku włoskim, obejmowało ofiary trzęsienia
ziemi na Jawie. Dary – chleb i wino – zostały procesjonalnie przyniesione
do ołtarza przez rodzinę z piątką dzieci, laureatów konkursów o Janie Pawle
II, chorych, wolontariuszkę, sportowców i kibiców, członków ruchów kościelnych,
przedstawicieli Związku Podhalan, Centrum Jana Pawła II oraz działaczy szkolnych
kół Caritas. Na czele procesji szły kilkuletnie dzieci w strojach krakowskich.
Do komunii świętej, po której zabrzmiało uroczyste "Te Deum", przystępowały
tysiące osób. Z rąk Papieża komunię przyjęła para prezydencka, a także dzieci
pierwszokomunijne, nowożeńcy, chorzy i górale.
Przed modlitwą Regina Caeli Papież raz jeszcze przemówił do zgromadzonych,
polecając ich Matce Odkupiciela, Przewodniczce w wierze. – Dziękuję wam za
obecność i za świadectwo waszej wiary – powiedział. W serdecznych słowach zwrócił
się do młodzieży, która podczas sobotniego spotkania złożyła przyrzeczenie
życia w wolności od narkotyków. – Proszę was jak ojciec: bądźcie wierni temu
słowu. Tu chodzi o wasze życie i waszą wolność. Nie poddawajcie się ułudom
tego świata! – apelował. Papież podziękował wszystkim tym, którzy włączyli
się w jego pielgrzymkę po Polsce. Ojca Świętego wyraźnie ucieszyło wyśpiewane
pełną piersią "Sto lat".
Benedykt XVI nikogo nie pominął. Pozdrowił Polaków znajdujących się w najróżniejszych
sytuacjach życiowych i stanie ducha, rozsianych po całym świecie. Błogosławieństwo
papieskie udzielone uczestnikom Eucharystii obejmowało także kamienie węgielne
pod budowę świątyń oraz przedmioty kultu religijnego. Z Błoń Ojciec Święty
udał się na odpoczynek w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich. A tam, pod oknem,
oczywiście już na niego czekano…

Jolanta Tomczak, MB, AMJ, Kraków

drukuj