Naprotechnologia skuteczniejsza!

Dzieci z in vitro są bardziej zagrożone powikłaniami podczas ciąży – alarmują eksperci zgromadzeni na 31. Kongresie Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w Katowicach.

Wśród najczęstszych powikłań występujących przy ciąży in vitro wymieniają oni m.in.: niską masę urodzeniową, wyższy odsetek cesarskich cięć oraz większe ryzyko zgonu okołoporodowego. Co więcej niepłodność przy stosowaniu zapłodnienia in vitro zwiększa istotnie ryzyko wad u dziecka w porównaniu z pacjentką płodną.

Eksperci zgodnie stwierdzili też, że pacjentki powinny być szczegółowo informowane o zagrożeniach i powikłaniach zanim podejmą decyzję.

Tymczasem, ponad tysiąc pracowników służby zdrowia podpisało się pod apelem ws. zakazania stosowania procedury in vitro. Fragment dokumentu przedstawia inż. Antoni Zięba, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia w Krakowie.

-Pragniemy włączyć się w dyskusję społeczną na temat projektu ustaw dotyczących procedury in-vitro. Zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy, doświadczeniami zachodnich ośrodków stosujących procedury in-vitro, około 60-80 procent istot ludzkich poczynanych tą metodą ginie. Z tego zasadniczego powodu in-vitro nie może być zaakceptowane przez pracowników służby zdrowia, którzy respektują kanon tradycyjnej przysięgi Hipokratesa. Osób, które służą życiu i zdrowiu każdego człowieka od chwili jego poczęcia.- podkreślał inż. Antonii Zięba.

Współczesna medycyna wypracowała etyczną i efektywną metodę pomocy bezdzietnym małżeństwom pragnącym urodzenia dziecka, czyli naprotechnologię.

-Ta technika stosowana jest z powodzeniem od wielu lat, m.in. w USA i Irlandii, jest też 2-3 razy bardziej skuteczniejsza niż in-vitro. W trybie pilnym trzeba upowszechnić naprotechnologię i zapewnić jej pełną refundację z Narodowego Funduszu Zdrowia. To słowa wyjęte z apelu tysiąca pracowników służby zdrowia do naszych parlamentarzystów. Trzeba, aby ten głos uczciwych pracowników służby zdrowia, zatroskanych o dobro polskiej rodziny, o los każdego poczętego dziecka zechcieli usłyszeć wszyscy nasi parlamentarzyści. –zwracał uwagę inż. Antoni Zięba.

Pod dokumentem zakazującym stosowanie in vitro podpisali się lekarze, farmaceuci, położni, rehabilitanci a także aptekarze z wielu ośrodków w Polsce m.in.: z Białegostoku, Katowic, Rzeszowa, Krakowa i z Warszawy.

 

Wypowiedź Antoniego Zięby:

Pobierz Pobierz

RIRM

drukuj